Archive for the ‘Utrzymanie dobrego stanu zdrowia’ Category

Hatha-joga

Joga jest znana zarówno z niezwykłych właściwości leczniczych, jak i zdumiewających możliwości gimnastycznych joginów. Wyróżniamy dwa główne nurty jogi. Obecnie zajmiemy się hatha-jogą, której podsta­wowym elementem są pozycje ciała zwane asanami.

Terapia jogi opiera się na założeniu klasycznej indyjskiej filozofii, która powiada, że w życiu człowieka można wyodrębnić pięć sfer, takich jak energia fizyczna, mentalna, duchowa oraz myśli. Naruszenie równo­wagi w ich obrębie może wywoływać dwa rodzaje zaburzeń. Choroby zakaźne oraz urazy leczy się metodami medycyny alopatycznej. Pozostałe choroby, w tym zwyrodnieniowe i psychosomatyczne, są skutkiem występowania w organizmie silnych emocji (na przykład przyjemności lub niechęci), tamujących przepływ pozytywnej energii z najważniejszej warstwy „błogostanu” do warstw pozostałych. Leczenie polega na apliko­waniu asanów, tzn. przyjmowaniu określonych pozycji ciała w celu po­budzania kluczowych punktów energii życiowej. Ponieważ przepływ energii aktywizuje, reguluje i zwiększa wydolność narządów wewnętrz­nych, asany odgrywają rolę zapobiegawczą.

Mimo że podstawowym celem hatha-jogi jest zwiększenie przepływu energii, regularnie wykonywane ćwiczenia pozwalają skutecznie zwal­czać stres i poprawiają ogólny stan zdrowia. Wywołują również wiele zmian fizjologicznych. Spowalniają czynność serca i oddech, obniżają ciśnienie krwi oraz zapotrzebowanie na tlen. Stres i napięcie ustępują, dlatego też nawet najprostsze pozycje jogi mogą przynieść ogromne korzyści psychiczne, do których zaliczamy złagodzenie lęku, wrogości i agresji oraz zwiększenie poczucia własnej wartości. Jeśli kiedykolwiek widziałaś prawdziwego mistrza jogi, zdumiały cię z pewnością jego wy­czyny gimnastyczne wykonywane przy minimum widocznego wysiłku. Jogini praktykują latami, nie radzimy więc ich naśladować! Jednak w miarę zwiększania się giętkości ciała możesz włączać do programu ćwiczeń coraz trudniejsze pozycje.

Joga może skutecznie przeciwdziałać różnorodnym stanom, po­czynając od stresu, a kończąc na starzeniu się organizmu. Stres uzna­wany jest za czynnik zwiększający ryzyko ataku serca oraz powstawania wielu schorzeń, ma również wpływ na intensywność doświadczania objawów chorobowych. Lęk i depresja nasilają dolegliwości kobiece, występujące w okresie menstruacji i menopauzy. Ponieważ hatha-joga zmniejsza stres, wpływa korzystnie na funkcjonowanie całego organi­zmu. W Stanach Zjednoczonych zaczęto na przykład wykorzystywać jogę do leczenia silnego bólu; w wyciszonym i odprężonym stanie jogi pacjent uczy się rozpoznawać i oddalać od siebie nasilające ból niepo­kojące myśli.

Leczenie jogą polega na wykonywaniu asanów przez mniej wię­cej miesiąc. Aby uzyskać najlepsze efekty, zaleca się rozpoczynanie ćwiczeń od oddychania brzusznego (i medytacji oraz „powitania słońca”.

Joga może być wprowadzana równolegle do innych terapii naturalnych. Jednak niektóre pozycje mogą mieć nieko­rzystny wpływ na konkretne dolegliwości (zwrócono na to uwagę w po­szczególnych rozdziałach) i należy ich wówczas unikać.

Ćwiczenia oddychania brzusznego

Usiądź na krześle z wyprostowanymi plecami i połóż dłonie tuż pod klatką piersiową, stykając je lekko końcami palców. Weź głęboki wdech, obserwuj, jak brzuch się powiększa, a palce obu dłoni odsuwają się od siebie. Ćwicz bez głębokich wdechów wypychając mięśnie brzucha. Następnie wykonaj powoli wdech i wyprostuj się, aż poczujesz, jak powietrze przemieszcza się w górę płuc. Teraz ćwicz równoczes­ne głębokie oddychanie i wypychanie brzucha. Odetchnij powoli licząc do sześciu. Gdy brzuch się powiększy, wytrzymaj, licząc do dwóch, po czym powoli zrób wydech, licząc do sześciu. Wykonaj to cztery, pięć razy.

Na początku możesz odczuwać zawroty głowy, ponieważ twój orga­nizm nie jest przyzwyczajony do powolnego oddychania. Jeżeli to nastą­pi, wykonaj powoli kilka głębokich wdechów na przemian z szybszymi, aż do odzyskania równowagi.

Ponieważ oddychanie relaksacyjne uprzyjemnia prawie każdą czyn­ność i może być wykonywane w każdym miejscu, jest terapią bardzo użyteczną. Wzmacnia skuteczność wielu innych terapii relaksacyjnych i można je stosować wraz z ćwiczeniami aerobowymi, biologicznym sprzężeniem zwrotnym, hatha-jogą, hipnozą, wizualizacją, medytacją i psychoterapią.

Zdrowe oddychanie

Najzdrowszym, relaksującym sposobem oddychania jest oddychanie „brzuszne”. Wprowadza ono do płuc dziesięciokrotnie więcej powietrza niż oddychanie piersiowe! Zwiększona dawka powietrza sprawia, że do układu krwionośnego dociera więcej tlenu, a więc serce pracuje wy­dajniej. Ponieważ w układzie krwionośnym krąży wówczas więcej tlenu, komórki są lepiej odżywione. Krew nie musi być pompowana tak intensywnie, serce bije wolniej. W ten sposób oddycha noworodek. Niestety, zapomnieliśmy o tym naturalnym, zdrowym oddychaniu, ro­biąc to teraz z pośpiechem, szybko i płytko, jakby organizm przez cały czas przygotowywał się do odparcia niebezpieczeństwa! Przyspieszone, płytkie oddychanie piersiowe oddziałuje na organizm zupełnie inaczej niż oddychanie relaksacyjne; przede wszystkim nie dostarcza komór­kom tyle tlenu, ile potrzebuje, dlatego serce musi pracować intensyw­niej. To z kolei sprawia, że organizm uruchamia określone funkcje metaboliczne, by przygotować się do wytężonego wysiłku – fizycznego i emocjonalnego.

Jeśli chcesz sprawdzić swój sposób oddychania, usiądź na krze­śle z wyprostowanymi plecami, połóż jedną rękę na piersi, a drugą na brzuchu. Oddychaj i obserwuj dłonie, by zobaczyć, która z nich się porusza. Spróbuj oddychać „brzuchem” wypychając go przy rów­noczesnym głębokim wciąganiu powietrza. Jest to naturalny sposób oddychania, dlatego też w stanie odprężenia ciało podda się temu z łatwością. Gdy będziesz już świadoma swojego sposobu oddy­chania, natychmiast rozpoznasz moment wyzwalania reakcji streso­wej, być może zanim jeszcze psychicznie uświadomisz sobie jego nadejście.

Stres oraz związek między umysłem i ciałem

Stres uważa się za element zwiększający ryzyko zawału, powstania wielu różnych chorób, a także za stymulator objawów choroby. Sądzi się, że wiele dolegliwości kobiecych ma podłoże psychosocjologiczne – w sta­nie zdenerwowania i niepokoju objawy dyskomfortu fizycznego wyraźnie się nasilają. Jak wykazały badania, niektóre emocje i czynniki psychicz­ne mogą mieć istotny wpływ na powstanie i przebieg chorób. Ustalono też, że zmiany psychiczne związane z chronicznym lub długotrwałym stresem mogą prowadzić do fizycznego spustoszenia. Stres może pod­nieść ciśnienie krwi, obniżyć odporność na infekcje, przyczynić się do powstania niektórych schorzeń żołądka i jelit oraz wywołać syndrom chronicznego zmęczenia. Często stres ujawnia się w postaci fizycznej jako dolegliwości mięśni i stawów. Dlatego właśnie rozmaite objawy chorobowe lub stan dyskomfortu mogą być usunięte metodami relaksa­cyjnymi. Do metod tych należą biologiczne sprzężenie zwrotne, hatha-joga, hipnoza i medytacja. Poprzez we­wnętrzne wyciszenie można stłumić (a czasem całkiem usunąć) nawet bardzo silny ból.

Psychiczne doznanie stresu nazywa się reakcją „walki lub ucieczki”. Ciało reaguje na każdy stres – zarówno emocjonalny, jak fizyczny, rze­czywisty lub wyobrażony, zagrażający życiu lub całkiem błahy – wywołu­jąc łańcuch zmian metabolicznych. Najpierw mózg pobudza wytwarzanie adrenaliny i noradrenaliny. Te z kolei wywołują przyspieszenie pracy serca, oddechu i przemiany metabolicznej oraz podwyższenie ciśnienia krwi i zwiększenie napięcia mięśni. W ten sposób organizm przygotowuje się do gwałtownego wysiłku fizycznego, który przeważnie wcale nie jest konieczny. Jeżeli taki stan napięcia przedłuża się, zaczyna oddziały­wać destrukcyjnie na organizm, co w rezultacie prowadzi do powstania choroby.

Usunięcie źródła stresu wydaje się najbardziej oczywistym i naj­prostszym rozwiązaniem. W rzeczywistości nie zawsze jest to możliwe ani też zalecane. Na przykład utrata pracy lub zerwanie związku to zmiany życiowe, które mogą sprawić, że wiele godzin spędzimy u psy­choterapeuty, analizując własne uczucia i myśli. Z drugiej znów strony, jeżeli frustracje nie są zbyt poważne, na przykład denerwujesz się z powodu korka na ulicy, włączenie prostych ćwiczeń relaksacyjnych do harmonogramu dnia może w zupełności wystarczyć do przywrócenia harmonii umysłu i ciała.

Opanowanie umiejętności stosowania metod relaksacyjnych może stać się niewyczerpanym źródłem możliwości. Wyniki badań wska­zują, że systematycznie praktykowane metody zmniejszające napięcie mogą podwyższyć próg wyzwolenia reakcji stresowej. Innymi słowy, możesz nie tylko nauczyć się zachowywać spokój w sytuacji stresowej, ale także stłumić w zarodku nadciągający lęk!

Zmiana sposobu oddychania jest jednym z pierwszych i oczywistych objawów, mówiących o tym, że ciało uruchamia reakcję stresową. Przy­wracając normalny oddech spowalniamy, a nawet oddalamy tę reakcję przeciwdziałając wystąpieniu niekorzystnych zmian metabolicznych. Uregulowany oddech działa ponadto uspokajająco, co również hamuje fizyczną i emocjonalną reakcję stresową.

Aromaterapia

Podobnie jak ziołolecznictwo, aromaterapia korzysta z leczniczych właściwości roślin. W odróżnieniu jednak od zielarstwa, w którym używa się całych roślin lub ich części, aromaterapia wykorzystuje olejki etery­czne uzyskane z pędów, kwiatów, korzeni, owoców, nasion czy kłączy roślin. Przypuszcza się, że znajdujące się w nich substancje chemiczne współdziałają z systemem biochemicznym człowieka. Dlatego też wyka­zują właściwości lecznicze – pomagają przy wielu przypadłościach: od nudności do rozstroju emocjonalnego.

Olejki mogą być wdychane lub aplikowane bezpośrednio na ciało (wtedy przenikają przez skórę).

Aromaterapia stymuluje umysł i ciało, ponieważ wykorzystuje zmysł węchu, który, jak się ocenia, jest najsilniejszym zmysłem. O jego sile możesz się przekonać przeprowadzając następujący eksperyment: weź sosnową szyszkę lub gałązkę jodły i wdychaj przez pewien czas jej zapach. Jeżeli lubisz przebywać na świeżym powietrzu, prawdopodob­nie poczujesz chłodny, rześki powiew. Wróci wspomnienie wakacji lub wyprawy na łono natury. Zaczniesz oddychać głębiej i pełniej, a prze­miana metaboliczna zostanie spowolniona, ponieważ znajdziesz się nie­oczekiwanie w oazie spokoju. Podobne psychiczne i emocjonalne efekty mogą być wywoływane działaniem olejków aromatycznych. Sprzyjają one zrównoważeniu emocji, mają zdolność usuwania przyczyn bólu i napięcia, działają antyseptycznie i łagodzą stany zapalne.

Olejki aromatyczne składają się z kilkuset substancji chemicznych, zawierających między innymi alkohole, estry, ketony, fenole i aldehydy. Alkohole i estry wykazują działanie łagodniejsze i są bezpieczniejsze od silnie skoncentrowanych ketonów, fenoli i aldehydów. Ta druga grupa może wywoływać niekorzystne skutki uboczne, powinno się więc je stosować tylko pod kierunkiem aromaterapeuty. Naukowcy przypusz­czają, że zawarte w olejkach aromatycznych substancje chemiczne współdziałają ze sobą wzajemnie, tak jak dzieje się to z ziołami i dlatego leczenie ma minimalne skutki uboczne. Na przykład znajdujący się w olejku cytrynowym aldehyd cytral wyizolowany jest bardzo toksyczny i może spowodować silne podrażnienie skóry. Ten sam aldehyd jako jeden ze składników olejku aromatycznego wnosi cenny wkład w jego lecznicze właściwości. Olejki syntetyczne nie mają już owych właściwości i dlatego nie są zalecane przez aromaterapeutów.

Aromaterapia była już znana w starożytności. Egipcjanie stosowali olejki balsamujące do mumifikowania zwłok ludzkich (faraonów) i zwie­rzęcych (kotów). Zapiski sprzed pięciu tysięcy lat przekazują, że używano wówczas olejków pachnących, wonnych garbników, żywic, korzeni i oc­tów aromatycznych do leczenia, balsamowania zwłok, a także jako kadzideł w ceremoniach religijnych. Znacznie później Grecy, ze słynnym Hipokratesem na czele, chętnie stosowali codzienne kąpiele aromatycz­ne i masaże z olejkami, co, jak twierdzili, sprzyjało utrzymaniu dobrego stanu zdrowia. Zdanie to podzielają współcześni aromaterapeuci. Tera­pia aromatyczna jest obecnie stosowana na całym świecie, szczególnie w Europie (na przykład we Francji koszty leczenia pokrywają towarzy­stwa ubezpieczeniowe).

Olejki aromatyczne można kupić w sklepach ze zdrową żywnością i zielarskich. Zanim jednak ten silnie skoncentrowany środek leczniczy zostanie zaaplikowany, należy go rozcieńczyć w nośniku (oleju lub pły­nie), ułatwiając tym samym jego dozowanie.

Tłoczone na zimno oleje roślinne, zawierające witaminę B i E, są łatwo przyswajane przez organizm. Olejki z pestek winogron, krokosza i słodkich migdałów są lżejsze od olejków z nasion pszenicy, oliwek i awokado; oba rodzaje olejów mogą być ze sobą łączone i stosowane do nawilżania suchej skóry. Na skórę tłustą, w stanie zapalnym lub z trą­dzikiem, korzystne jest natomiast aplikowanie olejku jojoba. Doskona­łym rozcieńczalnikiem do sporządzania niezbyt tłustych mieszanin jest płyn nośnik składający się z emulgowanego oleju i wody. Przed zastoso­waniem każdej mikstury należy nanieść ją na niewielki obszar skóry i sprawdzić, czy nie wywoła alergii.

Olejek aromatyczny powinien być rozpuszczony w płynie nośniku w proporcji 4 krople na 2 łyżeczki płynu, 10 kropli na łyżkę stołową (30 gramów) płynu. Przygotowując olejek należy najpierw odmierzyć nośnik (olej lub płyn), następnie dodać olejek aromatyczny i wstrząsnąć miesza­niną. Szczelnie zamknięte buteleczki przechowuje się w ciemnym, chłod­nym miejscu.

Kąpiel lecznicza powinna zawierać 6-10 kropli olejku na pełną wannę wody – im woda bardziej gorąca, tym szybciej olejek zostanie rozprowa­dzony i zacznie działać. Nie należy go wkrapiać bezpośrednio do wanny, lecz zmieszać z olejem nośnikiem  i dopiero po wymieszaniu rozpryskać w wodzie.

Zdobywanie wiedzy o właściwościach olejków aromatycznych może być bardzo pasjonujące. Przeprowadzenie wielu testów z użyciem różno­rodnych specyfików, z których każdy inaczej oddziałuje na system bio­chemiczny organizmu, pozwoli znaleźć bardzo indywidualny i skuteczny środek leczniczy. Jak w każdej terapii naturalnej niezwykle korzystna może okazać się porada specjalisty.

Jeżeli jednak postanowisz leczyć się sama, staraj się postępować dokładnie według instrukcji. Aromaterapia może być aplikowana raz na tydzień lub wtedy, gdy wystąpią jakieś objawy chorobowe.  Efekty leczenia dają się zauważyć od razu. W razie poprawy nie ma potrzeby kontynuowania zabiegów. Aromaterapię moż­na stosować równolegle z większością terapii naturalnych, czasem jed­nakże zakłóca działanie ziół i leków homeopatycznych.

Przy nadciśnieniu, padaczce lub jakichkolwiek zaburzeniach o podło­żu neurologicznym, przed zaaplikowaniem olejków aromatycznych trze­ba zasięgnąć opinii specjalisty, ponieważ niektóre z używanych substan­cji mogą okazać się szkodliwe.

  • Lawenda, drzewo sandałowe, melisa, rumianek, szałwia, geranium i róża działają uspokajająco.
  • Aby szybko pozbyć się bólu głowy lub/i zdenerwowania, należy na­nieść na chusteczkę po 2 krople melisy, rumianku oraz lawendy i głęboko wdychać.
  • Aby się odprężyć, mieszamy z olejem nośnikiem 3 krople lawendy i 2 krople róży. Tak otrzymaną mieszaninę dodajemy do kąpieli.
  • W celu ogólnego zrelaksowania się i odzyskania równowagi energety­cznej trzeba wziąć po 4 krople lawendy i szałwii oraz 2 krople róży lub melisy i zmieszać wszystko z 2 łyżkami stołowymi nośnika (około 30 gramów oleju lub płynu). Smarujemy mieszaniną barki, po czym ugniatamy je palcami, by „rozpuścić węzły” napięcia. Powinno to wy­wołać ogólny stan odprężenia.

Biegi

Gdy już przyzwyczaiłaś się do programu spacerów lub jeżeli uprawia­łaś inny rodzaj aktywności, możesz przejść do biegania. Najlepiej rozpo­cząć od naprzemiennego chodzenia i biegania, po czym stopniowo zwię­kszać ilość czasu poświęconego na bieg. Biegaj zawsze według własnego tempa. Jeżeli znajdziesz się na obszarze sportowym lub w miejscu, w którym ćwiczy wiele osób, nie przyspieszaj, choć inni cię doganiają, w przeciwnym razie zmęczysz się za wcześnie.

Podczas treningu spróbuj nie myśleć o tym, jaką odległość już prze­byłaś, a jaką masz jeszcze do pokonania. Jeżeli skupisz się na wykony­wanym zadaniu, będzie ci się zdawało, że wleczesz się noga za nogą, a każdy krok wymaga nadzwyczajnego wysiłku, szczególne w dni, gdy czujesz się nieco zmęczona. Czasem może pomóc włączenie do biegu pewnych rodzajów medytacji. Gdy podczas biegania nachodzą cię myśli o zmęczeniu lub znudzeniu, nie pozwól, by zakłóciły twoje zwykłe tempo, spowodowały zwolnienie lub przerwanie biegu. Bardzo pomocne są wte­dy „przerobione” w domu ćwiczenia medytacyjne. Po zakończeniu biegu poczujesz, że masz więcej energii, jesteś bardziej pobudzona (z powodu wydzielania przez organizm endorfiny i enkefaliny) i całkowicie zrelakso­wana. To doskonałe przejście od denerwującego dnia w biurze do spokoj­nego, choć wypełnionego aktywnością, wieczoru.

Bieg, podobnie jak spacer, wymaga zaopatrzenia się w wygodne obu­wie. Buty do biegania wyglądają tak jak spacerowe, powinny jednak mieć lepszą amortyzację pod piętą i w rejonie kłąba palucha – większość biegaczy ląduje na jedną z tych (lub na obie) części stopy. Powinny również być trochę za duże, tak by palce nie były ściśnięte w czasie zginania stopy oraz mieć sztywną stabilizującą zakładkę na pięcie. Bóle pojawiające się wzdłuż przedniej części goleni (tzw. darcie w łydkach) wskazują zazwyczaj, że należy wymienić buty, ponieważ nie zapewniają one odpowiedniej stabilności i amortyzacji. Bóle takie mogą też ozna­czać, że ćwiczysz zbyt intensywnie i należy zwolnić lub zmniejszyć dys­tans.

Jeżeli jesteś zwolenniczką wysiłku fizycznego i bierzesz udział w dłu­gich treningach, może będziesz musiała jeść więcej produktów zawiera­jących potas, ponieważ intensywne ćwiczenia zmniejszają zasoby tego minerału w organizmie. Dużo potasu znajduje się w pomarańczach, pomidorach, ziemniakach i bananach. Większość z nas spożywa wystar­czającą ilość soli, by uzupełnić jej ubytki powstałe podczas intensywnego treningu. Jeżeli jednak masz ochotę na coś słonego, szczególnie w upal­ny dzień lub po długotrwałych ćwiczeniach, tak zaplanuj najbliższy posiłek, by znalazły się w nim słone potrawy.

Jeżeli jesteś po czterdziestce, masz nadwagę, cukrzycę, wysokie ciś­nienie krwi, chorobę sercowo-naczyniową, miałaś wylew lub inną poważ­ną chorobę – przed rozpoczęciem jakiegokolwiek programu ćwiczeń skonsultuj się z lekarzem prowadzącym.

Spacer

Nawet bardzo wolny spacer – w tempie pięciu kilometrów na godzi­nę – pięć razy w tygodniu, ma korzystne działanie zdrowotne; zwiększa poziom „dobrego” cholesterolu, zmniejszając ryzyko powstawania chorób sercowo-naczyniowych. Spacery nie dają jednak takich korzyści jak ćwiczenia aerobowe, które o wiele skuteczniej-zapobiegają chorobom serca i łagodzą dolegliwości o podłożu hormonalnym, występujące w okresie menstruacji i menopauzy. Zachęcamy więc do zwiększenia tempa spaceru. Regularne ćwiczenia utrzymujące szybkość uderzeń serca na odpowiednim poziomie treningowym  zwiększają napięcie mięśni, pomagają pozbyć się nadmiaru tkanki tłuszczowej, a nawet obniżyć wagę (mięśnie ważą nieco więcej niż tkanka tłuszczowa).

Przed rozpoczęciem programu spacerów, należy zaopatrzyć się w wy­godne obuwie. Ponieważ podczas chodzenia główny ciężar ciała spada na piętę (noga opada najpierw na piętę, po czym następuje ode­pchnięcie palcami), buty sportowe powinny mieć z tyłu mocne za­kładki (miseczkę wokół pięty) i giętki przód, łatwo zginający się w okoli­cy kłęba palucha. Dobrze też, by były stabilne na całej długości (aby sprawdzić, czy są odpowiednie, spróbuj je wykręcić – nie powinny się poddawać).

Spacerowanie rozpocznij od średnio szybkiego chodu. Gdy już ustalisz własne tempo, ćwicz wytrwale. Możesz to robić w ciągu dnia, gdy masz na to największą ochotę, po długim dniu pracy, gdy umysł odpoczywa, lub wczesnym rankiem, gdy masz najwięcej energii. Jeżeli spacerujesz na świeżym powietrzu, zabierz ze sobą walkmana – słuchaj książki nagranej na taśmę lub ulubionej muzyki. Najważniejsze, żeby sprawiało ci to przyjemność!

Ćwiczenia aerobowe

Ćwiczenia aerobowe mogą być panaceum na wiele kobiecych przy­padłości, począwszy od menstruacji, a kończąc na dolegliwościach zwią­zanych z menopauzą. Uprawiane regularnie, przynajmniej cztery razy w tygodniu przez minimum dwadzieścia minut (najlepiej przez czterdzie­ści), mogą dokonać cudów. Oprócz leczenia dolegliwości ginekologicz­nych, doskonale sprawdzają się jako profilaktyka. Zmniejszają ryzyko chorób serca poprzez obniżenie ciśnienia krwi, podniesienie poziomu „dobrego” cholesterolu HDL (z lipoproteinami o dużej gęstości), który zapobiega zatykaniu arterii przez „zły” cholesterol LDL (z lipoproteinami o małej gęstości). Ćwiczenia aerobowe poprawiają krążenie i zapobiegają uderzeniom krwi, występującym przeważnie w średnim wieku. Mogą również zapobiegać osteoporozie i obniżać poziom cukru we krwi, co jest szczególnie wskazane dla cukrzyków.

Rozpoczęcie programu ćwiczeń aerobowych może okazać się jedną z najlepszych decyzji, jakie podjęłaś w swoim życiu! Jeżeli nigdy przed­tem nie ćwiczyłaś lub jeżeli minęło kilka miesięcy od ostatnich trenin­gów, najlepiej rozpocznij od spacerów, a następnie stopniowo wprowa­dzaj coraz bardziej intensywne ćwiczenia.

Lekarz może wpływać na energię chi

Lekarz może wpływać na energię chi, oddziałując na 365 punktów podstawowych oraz pewną liczbę punktów „dodatkowych”. Stymulacja punktu oddziałuje na chi w szczególny sposób – albo ją uaktywnia, albo rozprasza. Punkty te mogą być oddalone od zaatakowanego chorobą obsza­ru ciała, ponieważ kanały przepływu energii łączą najbardziej nawet odległe narządy i rejony organizmu. Nie dziw się więc, gdy lekarz będzie leczył ból menstruacyjny oddziałując, na przykład, na punkty znajdujące się na uszach, stopach lub dłoniach – miejscach, gdzie w skali mikro odwzoro­wana jest struktura energetyczna całego organizmu.

Aby osiągnąć określone efekty lecznicze, terapeuta może zastosować różnorodne sposoby nakłuwania, wysuwanie igieł, wpychanie, obracanie i wprawianie ich w drganie. Głębokość wprowadzenia igły jest uzależnio­na od lokalizacji punktu i odczuwanych przy nakłuwaniu doznań, ogól­nie jednak wynosi od półtora do sześciu centymetrów. Metody manipu­lowania igłami zależą przede wszystkim od „szkoły”, jakiej adeptem jest dany lekarz. Istnieje też wiele rodzajów samej akupunktury! Sposoby nakłuwania przez Chińczyków, Japończyków i Koreańczyków różnią się między sobą. W niektórych rodzajach akupunktury igły są wprowadzane i wyjmowane bardzo szybko, w innych pozostawia się je w ciele na dłużej (nawet do 30 minut) i co jakiś czas obraca.

Wprowadzeniu igły mogą towarzyszyć różne odczucia: mrowienie, nie­wielki ból, promieniowanie ciepła, ociężałość lub odrętwienie. Jeżeli nic nie odczuwasz, zwykle oznacza to, że lekarz jeszcze nie dotarł do chi i prawdo­podobnie obróci igłę lub zmieni jej lokalizację. Proces manipulowania igłą aż do osiągnięcia określonego odczucia zwany jest „docieraniem do chi”. Warto jednak zaznaczyć, że pewne bardzo skuteczne rodzaje akupunktu­ry – na przykład japońskie – znane są z łagodnej stymulacji.

Mimo że podczas wprowadzania igły można odczuwać niewielki ból, po jej głębszym wepchnięciu z reguły ustępuje. Nie należy się więc zrażać; doświadczony lekarz potrafi wprowadzać igły szybko i delikatnie. Ucznio­wie opanowujący tę trudną sztukę uczą się przekłuwać bardzo cienkimi igłami dziesiątki warstw papieru, nie pozostawiając śladów nakłucia.

Lekarz może też zastosować ignipunkturę. Metoda ta polega na ogrza­niu punktu akupunkturowego palącymi się suszonymi lub pokruszony­mi liśćmi piołunu (Artemisia vulgaris), ułożonymi w tak zwaną moksę. W ignipunkturze nakłucie punktu powoduje przemieszczanie energii i wyregulowanie jej przepływu, a ogrzane liście moksy tonizują lub zwię­kszają chi i usuwają zatory w kanałach. Ignipunktura jest zalecana wówczas, gdy dysharmonia stanowi wynik działania zimna lub osłabie­nia; a objawia się tym, że skurcze menstruacyjne ustępują po ogrzaniu lub pod wpływem nacisku (gdy masz ochotę zawinąć się w koc i ogrze­wać termoforem). Istnieją dwa podstawowe rodzaje tej metody: ignipunktura bezpośrednia, w której lekarz kładzie moksę na kawałku imbiru lub czosnku, umieszcza bezpośrednio w miejscu akupunkturowym i podpala, oraz ignipunktura pośrednia, w której spala laseczkę liści moksy w pobliżu punktu akupunkturowego do chwili jego ogrzania. Zwiększenie stymulacji można też osiągnąć ogrzewając wystający koniec wprowadzonej igły. Metoda ta nazywana jest metodą zwiększonej yang (cieplejszą).

Gdy ustąpią nieprzyjemne doznania związane z zabiegiem akupun­ktury, a czasem nawet wcześniej, można poczuć nagłą ulgę i wrażenie ogólnie dobrego samopoczucia. Często zmiany są gwałtownie odczuwane w okresach pomiędzy kolejnymi sesjami. Po odtworzeniu energii i siły życiowej, aby utrzymać dobry stan zdrowia przez dłuższy czas oraz zapobiec nawrotowi choroby, zaleca się stosowanie medytacji lub ćwi­czeń fizycznych, jak na przykład tai chi chuan.

Podobnie jak akupresura – akupunktura jest łagodnym, skutecznym sposobem leczenia, jeżeli stosuje się ją we właściwy sposób. Jednakże należy zachować pewne środki ostrożności. Nigdy nie powinna być podstawową metodą leczenia w hamowaniu obfitego krwawienia i upławów lub w uśmierzaniu nie zdiagnozowanego bólu. Każdy z tych objawów może świadczyć o istnieniu poważnej choroby wymagającej konsultacji lekarskiej. W takim wypadku należy koniecznie zasięgnąć porady odpowiedniego specjalisty, by wykluczyć taką ewentu­alność. Nie powinna też zastępować tradycyjnego leczenia choroby no­wotworowej i wszelkiego rodzaju infekcji. Akupunktura stosowana w czasie ciąży jest terapią bezpieczną, jeżeli prowadzi ją specjalista. Istnieją punkty akupunkturowe, których nie wolno stymulować u kobiet w ciąży. I choć niektórzy odkładają leczenie kobiet ciężarnych na drugi trymestr ciąży, metoda ta jest bezpieczna i skuteczna przy wielu dolegli­wościach ciążowych; takich jak poranne nudności, bóle brzucha, obrzę­ki, plamienia, bóle krzyża i częste oddawanie moczu. Akupunktura w czasie ciąży powinna być aplikowana pod nadzorem lekarza ginekolo­ga lub kwalifikowanej położnej i nigdy nie może zastępować rutynowej opieki medycznej nad ciężarną.

Jeśli zastosujemy się do powyższych wskazówek, nie ma obawy, że akupunktura nasili jakieś dolegliwości lub niekorzystnie wpłynie na tradycyjnie leczoną cukrzycę, chorobę serca, padaczkę lub nadciśnienie. Niejednokrotnie może nawet na tyle poprawić stan chorego, że będzie możliwe obniżenie dawek leków lub zmniejszenie częstotliwości ich przyjmowania. Nie należy jednak działać na własną rękę – zawsze trzeba poradzić się lekarza prowadzącego.

Akupunktura

Akupunktura, podobnie jak akupresura wytrzymała próbę czasu. Dopiero w latach siedemdziesiątych naszego wieku, dzięki ożywieniu wymiany kulturalnej między Chinami i Stanami Zjednoczonymi, Amery­kanie odkryli niezwykłą moc akupunktury – jednej z najlepiej strzeżo­nych tajemnic Wschodu.

Akupunktura oparta jest na tej samej zasadzie co akupresura. Niezwykła jej moc polega na tym, że naruszenie równowagi energetycznej może być ujawnione i skorygowane przez dobrze wyszkolonego lekarza, zanim ów patologiczny stan ujawni się jako fizyczne objawy w chorobie. W medycynie Wschodu dominującą zasadą jest zapobieganie choroby. Wystarczy wspomnieć, że lekarze chińscy opłacani byli wyłącznie przez zdrowych pacjentów. Dobrzy leka­rze zapobiegali chorobom, źli je leczyli!

W odróżnieniu od akupresury, którą pacjent może wykonywać samodzielnie, akupunktura musi być aplikowana przez odpowiednio przeszkolonego lekarza. Na wstępie określa on przyczynę konkretnego problemu energetycznego, uwzględniając jedną z głównych zasad trady­cyjnej medycyny chińskiej, a mianowicie, że nie ma dwóch osób o jedna­kowych objawach chorobowych i jednakowym wzorcu energetycznym. Ustalenie diagnozy jest zadaniem skomplikowanym, wymagającym wie­lu lat praktyki.

Lekarze z kręgu medycyny Zachodu leczą ból głowy przeważnie tylko i wyłącznie jako ból głowy. Według medycyny chińskiej może mieć on wiele przyczyn. Lekarz wyznający zasady medycyny Wschodu zapewne będzie chciał się dowiedzieć, gdzie i w jakich okolicznościach występuje ból; na tej podstawie określi, w których meridianach została naruszona równowaga i jaki rodzaj leczenia będzie skuteczny. Podobnie jak uzdrawiacze medycyny naturalnej, lekarz taki skupi uwagę na wielu aspe­ktach zdrowia, dlatego też pacjent może spędzić w gabinecie sporo cza­su, relacjonując objawy choroby i osobiste odczucia. Lekarz będzie usi­łował dokładnie ustalić możliwe przyczyny zachwiania równowagi. Może to być nieprawidłowe odżywianie, brak ruchu fizycznego, stres, zmęcze­nie, zła postawa, nieprawidłowe oddychanie, zanieczyszczenie środowi­ska lub występowanie u pacjenta narośli, guzów i tkanki bliznowatej. Lekarz dostrzeże wiele objawów naruszenia równowagi energetycznej, które zwykło się uważać za zupełnie naturalne. Barwa skóry, stan paznokci, tętno, brzmienie głosu, nawet zapach ciała – to wszystko określa specyfikę organizmu pacjenta oraz przyczynę powstałej nierów­nowagi. Szukając przyczyn choroby lekarz prawdopodobnie zbada także tętno osoby badanej (na wielu poziomach) i obejrzy język – jego kształt, barwę i wygląd.

Gdy zostanie już ujawniona przyczyna choroby i postawiona diagno­za, lekarz może zalecić właściwe leczenie, sugerując zmianę trybu życia i, prawdopodobnie, poddanie się terapii akupunkturowej. Leczenie takie polega na nakłuwaniu igłami specjalnych punktów ciała na wiele róż­nych sposobów. Działania te mają na celu zmianę kierunku przepływu energii i złagodzenie bólu poprzez stymulację wytwarzania przez orga­nizm naturalnych substancji uśmierzających ból – endorfiny i enkefaliny.