Archive for the ‘Utrzymanie dobrego stanu zdrowia’ Category

Masaż – rozgrzewka

Przed przystąpieniem do zabiegu należy posmarować olejkiem tę część ciała, która ma być masowana. Trzeba to zrobić długimi, posuwi­stymi ruchami, aby pobudzić przepływ energii pomiędzy dawcą i biorcą.

Oleje muszą być odpowiednio dobrane do rodzaju skóry. Oleje roślin­ne tłoczone na zimno zawierają łatwo przyswajalne witaminy B i E. Oleje z nasion winogron, safloru i słodkich migdałów są lżejsze niż z kiełków pszenicy, oliwek i awokado; mieszaniny tych dwóch rodzajów doskonale działają na cerę suchą. Dla cery tłustej, ze stanem zapalnym lub trądzi­kiem zalecany jest olej jojoby.

Masowanie należy rozpocząć od twarzy, głaszcząc kciukami czoło i poli­czki od środka na zewnątrz, po obu stronach, a następnie przejść do masażu szyi, naciskając kciukiem w jednakowych odstępach najpierw jedną, potem drugą jej stronę. Masaż ramion polega na ugniataniu palca­mi. Nacisk usuwa węzły napięcia, tkanka mięknie i staje się bardziej podatna. Masaż rąk rozpoczynamy od długich posuwistych ruchów, a na­stępnie delikatnie uciskamy palcami, stopniowo dochodząc do dłoni. Palce dłoni należy delikatnie naciągać, a ich część zewnętrzną pocierać drugą dłonią zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Następnie należy przejść do masowania piersi długimi, posuwistymi ruchami, które przechodzą w małe kółka wykonywane kostkami zaciśniętych w pięść dłoni.

Masowanie nóg rozpoczynamy od stóp kierując się do uda; skórę należy delikatnie ściskać palcami. Naciśnij kciukiem kostkę od strony wewnętrznej stopy, a następnie uciskaj w kierunku wewnętrznej części uda. Nacisk na kostkę ułatwia odprowadzanie zatrzymanych płynów. Dla poprawienia krążenia korzystne jest pocieranie podeszew stóp posu­wistymi ruchami, od pięt do palców, zakończone delikatnym naciągnię­ciem każdego palca. W celu wzmocnienia efektu relaksacji, zaleca się lekkie muskanie palcami masowanej strony ciała.

Te same czynności powtarzamy masując drugą stronę ciała. Masowa­nie pleców inicjują długie posuwiste ruchy. Następnie – poczynając od górnej części kręgosłupa i kierując się w dół aż do kości guzicznej (koniec kręgosłupa) – naciskamy ułożonymi obok siebie kciukami w odległości około 1-1,5 centymetra od kręgosłupa, koncentrując się na jednej stro­nie pleców. Dla uzyskania efektu pobudzającego należy stosować ruchy szybkie, dla zrelaksowania – wolne. Następnie zajmujemy się górną częścią kręgosłupa i wykonujemy te same ruchy po drugiej stronie pleców. Należy starać się stosować nacisk w takich samych odstępach po obu stronach kręgosłupa. Po zakończeniu masażu pleców przechodzi­my do masowania pośladków, delikatnie ugniatając je palcami, a nastę­pnie przesuwamy kciuki na uda. Na zakończenie, dla wzmocnienia efektu relaksacji zaleca się muskanie palcami masowanej części ciała.

Masaż

Masaż leczniczy jest nie tylko doskonałym sposobem osiągnięcia stanu odprężenia emocjonalnego, ale stanowi także bodziec zwięk­szający wrażliwość naszych zmysłów. Orzeźwiający masaż może od­tworzyć równowagę energetyczną w ciele i umyśle i pomóc przejść od ciężkiego dnia do miłego wieczoru. Masaż relaksujący łagodzi stres emocjonalny i psychiczny, rozluźnia obolałe mięśnie i pomaga w przy­wróceniu harmonijnych relacji z otoczeniem. Może też na jakiś czas usunąć różne dolegliwości: od problemów natury ginekologicznej do artretyzmu.

Korzystnie wpływa na procesy fizjologiczne. Może poprawić krążenie bez konieczności obciążania serca lub wspomóc pracę układu limfatycznego w wydalaniu toksyn z organizmu. Pomaga usunąć z mięśni kwas mlekowy, przyspieszając proces regeneracji, który bez masażu trwa wiele dni. Może też spowolnić czynność serca i obniżyć ciśnienie krwi. Japoń­ski masaż shiatsu odtwarza równowagę energetyczną i pobudza wytwa­rzanie naturalnych substancji przeciwbólowych – endorfin i enkefalin.

Oprócz usuwania zaburzeń czysto fizycznych masaż usuwa ulokowa­ne w mięśniach blokady emocji i stresu.

Aby ujawnić emocje, przybieramy najróżniejsze pozy lub stroimy miny (na przykład grymasem twarzy wyrażamy zamyślenie), często nie­świadomie. Masażysta, uwalniając ciało od tego typu fizycznych manife­stacji, odblokowuje zarazem emocje. Zamanifestowanie sytuacji streso­wej powstaje na przykład wówczas, gdy napięte w wyniku stresu mięśnie wpływają na pracę układu kostnego – szczególnie kręgosłupa – doprowa­dzając niejednokrotnie do dyslokacji jego elementów, a w konsekwen­cji – do bólu. Masaż jest bardzo skutecznym sposobem rozluźnienia skurczonych mięśni.

Masaż może mieć też korzystny wpływ na stan emocjonalny, przede wszystkim wzmacniając poczucie własnej wartości. Najskuteczniejsza forma masażu staje się czymś więcej niż tylko oddziaływaniem na tkankę ciała; między dawcą (masażystą) i biorcą (pacjentem) nawiązuje się szczególna relacja. Podczas wzajemnej wymiany energii korzyści może czerpać zarówno masażysta, jak i masowany; często obydwoje doświad­czają niemal medytacyjnego stanu uspokojenia.

Masaż regenerujący podnosi akceptację własnego ciała, co jest cenne na przykład dla kobiet, które przeszły operację usunięcia piersi, lub dla cierpiących na zaburzenia (na przykład łaknienia), związane z wyobraża­niem sobie własnego ciała.

Z tego powodu może też wpływać na lepszą postawę i sprawniejsze funkcjonowanie układu mięśniowo-kostnego, a także poprawiać krąże­nie. Co więcej, podwyższona świadomość ciała ułatwia usunięcie fizycz­nych skutków emocjonalnego stresu, często zanim jeszcze zostanie uświadomiony!

Masaż jest popularną terapią, z której może korzystać zarówno spor­towiec, jak i miłośnik siedzenia przed telewizorem; aby sprostać różno­rodnym wymaganiom powstało wiele jego odmian. Masaż szwedzki, powszechnie wykorzystywany w sanatoriach i ośrodkach sportowych, polega na stosowaniu określonych procedur – doskonale wpływa na ogólne zrelaksowanie.

Jego japońska odmiana – shiatsu – oparta jest na koncepcji istnienia meridianów energetycznych (podobnie jak w medycynie chińskiej) i po­lega na stymulowaniu określonych punktów ciała w celu pobudzenia przepływu energii chi.

By uzyskać pożądane efekty stosuje się wiele sposobów oddziaływa­nia na tkankę ciała. Ogólnie mówiąc: krótkie, powolne i delikatne maso­wanie korzystnie działa na funkcjonowanie znajdujących się tuż pod skórą naczyń limfatycznych, natomiast silne i głębokie na rozluźnienie napiętych mięśni.

Najlepszym sposobem pobudzenia organizmu jest opukiwanie, nato­miast stan relaksacji osiąga się poprzez lekkie i łagodne masowanie.

Do zabiegów masażu shiatsu nie jest koniecznie zdejmowanie ubrania, nie używa się też olejków aromatycznych. W innych odmia­nach olejki aplikowane są wprost na skórę. Ogólnie mówiąc, podczas masażu kontakt rąk masażysty z ciałem powinien być jak najdłuższy i najczęstszy. Na tym w znacznej mierze polega jego terapeutyczny efekt, dlatego też silne, gwałtowne uderzenia mogą czasem wywołać niezamierzony skutek. Łagodny, stały przepływ energii między dawcą i biorcą jest najlepszym sposobem na przywrócenie harmonii ciała i umysłu. Nie należy się niepokoić, jeśli masażowi towarzyszy nie­wielki ból lub dyskomfort. Czasem jest nieunikniony. Jednak silny lub długotrwały ból może być oznaką poważnej dolegliwości. W takim wy­padku trzeba niezwłocznie skonsultować się z lekarzem chiropraktykiem.

Przeciwwskazania: Nie należy stosować masażu w przypadku otwartych ran, stłuczeń, żylaków, obrzęków lub pourazowych stanów zapalnych. Zabiegów nie stosuje się też u osób, u których występuje podwyższona temperatura ciała.

Masaż może towarzyszyć każdej terapii alternatywnej, najczęściej łączony jest z akupresurą, aromaterapią i chiropraktyką. W rozdziale dotyczącym aromaterapii zawarte są informacje o formach masażu, w których stosuje się olejki aromatyczne.

Wizualizacja relaksacyjna

Wybierz sobie jakieś słowo, na przykład „och” lub „um” i powtarzaj je. Pozwól, by myśli swobodnie napływały i odpływały. Gdy nawiązałaś już „kontakt” z oddechem – to znaczy, jeśli gdzieś w ciele czujesz jego ruch (na przykład w piersiach lub nozdrzach), zwolnij intonowanie. Przyśpiesz jednak tempo, jeżeli myśli zaczynają zakłócać rytm i zwolnij dopiero wtedy, gdy zostanie on przywrócony. Teraz skup uwagę na palcach lewej stopy, by poczuć w tym rejonie jakieś doznanie.

Relaksuj stopniowo ciało, rozpoczynając od palców stóp. Poczuj mro­wienie w ich końcach i u nasady paznokci. Właśnie tędy fala odprężenia wlewa się w twoje ciało jednocześnie z każdym oddechem i rozprzestrze­nia się w organizmie. Wlewa się do lewego palca stopy i usuwa węzły napięcia. Rozluźnij palec lewej stopy… podeszwę… kostkę… podudzie… kolano… udo… biodro. Rozluźnij palce prawej stopy… podeszwę… górną część stopy… kostkę… podudzie… kolano… udo… biodro… pośladki. Fala wlewa się w obie nogi od palców do bioder… Weź głęboki wdech i zaintonuj „och” lub inne wybrane słowo. Poczuj, jak wibracje dźwięku przechodzą od piersi do palców stóp. Poczuj, jak oddech unosi się i opada w brzuchu i w piersiach, jak z każdym oddechem tlen wypełnia płuca i rozprowadza energię do wszystkich obszarów ciała. Poczuj, jak z każdym oddechem ciało relaksuje się coraz bardziej. Rozluźnij mięśnie miednicy… pośladki… brzuch… plecy… klatkę piersiową… piersi… ło­patki… ramiona. Pozwól, by fala odprężenia wlała się do wszystkich części ciała i usunęła węzły napięcia.

Poczuj, jak fala odprężenia rozluźnia prawą rękę… wlewa się do ramienia… dociera do łokcia… przedramienia… nadgarstka… wierzchu dłoni… spodu dłoni… kciuka… palców. Poczuj mrowienie w czubkach palców oraz u nasady paznokci. Poczuj, jak wraz z falą relaksacji prze­mieszcza się napięcie ulokowane w prawej ręce.

Teraz fala relaksacji przechodzi do lewej ręki, rozluźnia ramię… łokieć… przedramię… nadgarstek… wierzch dłoni… spód… kciuk… pal­ce. Czujesz mrowienie w palcach lewej dłoni. Fala relaksacji płynie aż do karku. Teraz wlewa się w szyję i gardło, wypłukując zgromadzone tam napięcie. Powoli i łagodnie dociera do szczęk… brody… warg… zębów… dziąseł… podniebienia… języka… tylnej części gardła… policzków… i nosa.

Poczuj, jak fala relaksacji oddala napięcie, gdy powietrze dostaje się do nozdrzy i wydobywa na zewnątrz. Potem przesuwa się do uszu. Gdy napięcie opuszcza ciało, słuchaj odgłosu oddechu. Jak dociera do oczu… powiek… brwi… czoła… skroni… skóry na głowie… całej czaszki. Weź głęboki wdech i szepnij „um” lub inne wybrane słowo, poczuj wibrację w gardle rozprzestrzeniającą się na całą głowę. Weź wdech i poczuj, jak fala relaksacji przechodzi od palców stóp do czubka głowy. Teraz wyobraź sobie ocean spokoju. Coraz bardziej pogrążaj się w cudownym odprężeniu.

Wizualizacja

Wizualizację stosowano już w trzynastym wieku. W tej bezpiecz­nej i skutecznej terapii angażuje się wyobraźnię i przywołuje z pamięci ważne doświadczenia życiowe. Metoda ta zmniejsza reakcję organizmu na stres i może łagodzić objawy choroby. Przywołując w pamięci wy­myślone przez nas sceny działające kojąco na umysł, sprzyjamy psychi­cznej i emocjonalnej relaksacji. Gdy wyobrazimy sobie, że zdrowie i energia powracają do ciała, od razu poczujemy się lepiej, co w konse­kwencji może łagodzić objawy choroby.

Wizualizację mentalną stosuje się na przykład wtedy, gdy wyobraża­my sobie jakieś przyjemne miejsce lub wywołujemy w umyśle na tyle żywe uczucia, że mogą one spowodować zmiany psychiczne lub emocjo­nalne. Organizm reaguje na stres, niezależnie od tego, czy jest on rzeczywisty czy wyobrażony, podobnie reaguje na wyobrażone obrazy, choć nie są one prawdziwe. Terapia wizualizacji daje ogromne korzyści zdrowotne, począwszy od relaksacji do uśmierzania bólu – i może wcho­dzić w skład innych terapii, głównie tych, w których zaangażowany jest umysł (biologiczne sprzężenie zwrotne oraz hipnoza).

Wizualizacja relaksacyjna wywołuje taki stan psychiczny i emocjo­nalny, w którym może być odtworzona harmonia umysłu i ciała. Metoda ta łagodzi stresy i usuwa napięcia, które, jak wiadomo, mają swój udział w powstawaniu i nasileniu chorób. Wiadomo, że zmiany psychiczne związane z przewlekłym lub długotrwałym stresem mają szkodliwy wpływ na organizm. Stres może spowodować podwyższenie ciśnienia krwi i zwiększyć podatność na infekcje i choroby. Podczas wizualizacji relaksacyjnej wchodzimy w stan ukojenia. Spokój i pogodne myśli wy­wołują równie spokojne reakcje emocjonalne i psychiczne. Gdy wyobra­zimy sobie, że w ciepły dzień leżymy na plaży i wdychamy orzeźwiające morskie powietrze, prawdopodobnie zaczniemy głębiej oddychać, jakby­śmy rzeczywiście tam byli. Serce zacznie bić wolniej, ciśnienie krwi obniży się, a napięcie ustąpi. Piętnastominutowe ćwiczenie wizualizacji relaksacyjnej może sprawić, że poczujemy się odświeżeni i odnowieni, i to na wiele godzin, czasem nawet na cały dzień!

Ponieważ ból i nieprzyjemne doznania mogą nasilać się podczas stre­su, metoda wizualizacji pomaga w zminimalizowaniu tych objawów i jest ważnym sprzymierzeńcem w kontrolowaniu dolegliwości towarzyszą­cych przewlekłym chorobom. Jak dowodzą wyniki badań, może być ona między innymi stosowana w leczeniu chronicznego bólu, alergii, wyso­kiego ciśnienia krwi, arytmii serca, chorób autoimmunologicznych, na przykład cukrzycy, przeziębienia i grypy oraz – nasilonych przez stres – zaburzeń żołądkowo-jelitowych, dolegliwości narządów rodnych i dróg moczowych. Może też znacznie przyspieszyć proces powrotu do zdrowia po urazie.

Wizualizacja występuje na przykład wówczas, gdy osoba chora na astmę „maluje” w swojej wyobraźni żywy obraz, w którym oskrzeliki płuc otwierają się powoli, i do samego końca. Może to spowodować, że sto­pniowo oddech stanie się głębszy i wolniejszy, a objawy choroby ustąpią. Gdy zastosuje się wizualizację w przypadku choroby nowotworowej, udaje się czasem zregenerować siły pacjenta oraz poprawić skuteczność leczenia, co w konsekwencji oznacza złagodzenie objawów. Osoba z cho­robą nowotworową może, na przykład, wyobrazić sobie, że pokonane komórki rakowe (powiewające białymi flagami) wyrzucane są z organi­zmu przez zwycięskie komórki układu immunologicznego. Mimo że ba­dania nie wskazują, by wizualizacja wzmacniała system immunologicz­ny, na pewno zmniejsza niepokój i ból; pomaga osiągnąć znaczny sto­pień relaksacji. Może również dodać pewności siebie choremu, który poczuje, że odzyskuje panowanie nad własnym życiem.

Leczenie metodą wizualizacji możliwe jest dlatego, że mózg nie odróż­nia przeżyć rzeczywistych od wyobrażonych. A więc, im bardziej obrazo­wo wyobrazisz sobie jakąś scenę, tym bardziej będzie ona zwodnicza dla mózgu i tym silniejszą wywoła reakcję psychiczną. Jeśli więc wyobrazisz sobie, że jesteś na plaży i czujesz piekące słońce, zapach słonej bryzy i smak smażonej ryby, a mózg intensywnie skupi się na tym doznaniu, będzie to prawdopodobnie wystarczająco silny bodziec, by oddziaływać na ciało – nie wychodząc nawet z domu!

Ponadto, im bardziej wyobrażone sceny będą dopasowane do kon­kretnych upodobań, tym większy odniosą skutek. Jeśli na przykład ktoś proponuje ci wyobrażenie sobie cichego, pokrytego śniegiem schroniska w górach, a ty cierpisz na reumatyzm nasilający się w wilgoci i chłodzie, trudno będzie ci się zrelaksować! I na odwrót, jeżeli jesteś zapalonym narciarzem i uwielbiasz zimowe wyprawy w góry, reakcja twojego orga­nizmu będzie zdecydowanie odmienna.

Wizualizacja może być stosowana niezależnie lub łącznie z innymi metodami leczenia. Połączona z hipnozą może wywołać silnie skupiony stan umysłu. Wprowadzona do programu biologicznego sprzężenia zwrotnego będzie sprzyjać relaksacji i modyfikować reakcje fizjologiczne. Jest również bardzo efektywna jako terapia uzupełniająca inne natural­ne sposoby leczenia, między innymi ćwiczenia aerobowe, medytację i hatha-jogę.

Postaraj się zapamiętać podane słowa lub nagraj je na taśmę i odtwarzaj w czasie sesji, ewentualnie poproś kogoś, by ci je czytał. Koniecznie rób przerwy między słowami i zdaniami. Możesz ćwiczyć bez taśmy, jeżeli jesteś w stanie zrelaksować się samodzielnie, korzystając z podanych niżej lub wymyślonych obrazów.

Jeśli stosując opisane ćwiczenie, masz trudności w osiągnięciu stanu pełnego relaksu lub chcesz nauczyć się dodatkowych technik, możesz skonsultować się z terapeutą od relaksacji – przeważnie jest to psycho­log lub psychiatra. Pomoże ci on opracować program efektywnej wizuali­zacji, który uwzględni twoje upodobania. Możesz też zaadaptować poda­ne ćwiczenie do własnej osobowości, na przykład dołączyć określone dźwięki, wyobrażać sobie jakieś krajobrazy, ptaki lub coś, co działa na ciebie szczególnie kojąco. Jeśli zauważysz, że jakieś okolice ciała są szczególnie napięte, być może dotarcie do nich i zrelaksowanie będzie wymagało trochę czasu. Przed przystąpieniem do ćwiczeń przez kilka minut wykonuj oddychanie relaksacyjne, a następnie połóż się na podłodze w pozycji rozluźnionej hatha-jogi i rozpocznij opisane poniżej ćwi­czenia.

Hydroterapia

Spopularyzowana w ubiegłym stuleciu przez mnichów niemieckich i austriackich, naturalna, bezpieczna i skuteczna terapia wodolecznicza nadal jest powszechnie stosowana w sanatoriach i klinikach. Hydrotera­pia – oparta na zasadzie, że leczenie jednej części ciała ma korzystny wpływ na inną (lub kilka innych) wykorzystuje lecznicze własności ciepłej i zimnej wody. Woda oddziałuje zarówno na ciało, jak i umysł. Wspomaga pracę wątroby i zachodzące w niej przemiany chemiczne, wpływa na funkcjonowanie mięśni. Powoduje, że do tkanek dociera więcej tlenu, poprawia trawienie i podwyższa wrażliwość skóry. Hydro­terapia to także gorąca kąpiel kojąca zmęczenie i bóle mięśni. Ból ustępuje, ponieważ w wyniku działania wody następuje przetworzenie zgromadzonego w zmęczonych mięśniach kwasu mlekowego w użytecz­ne źródło energii.

Aby usunąć zmęczenie, spróbuj na przykład pobudzić przepływ krwi i ożywić organizm nacierając ciało lodowatą wodą.

W tym celu zamocz rękawicę kąpielową (najlepiej uszytą z ręcznika) w zimnej wodzie, odciśnij nadmiar wody i pocieraj energicznie ciało ruchami w górę i w dół, dwa lub trzy razy w tym samym miejscu. Rozpo­cznij od kończyn górnych. Najpierw natrzyj palce, a następnie przedra­mię, kierując się cały czas w stronę ramion. Po natarciu wysusz skórę i przystąp do nacierania drugiej ręki. W podobny sposób nacieraj piersi, brzuch, nogi, stopy i plecy, dopóki skóra się nie zaróżowi. Rób to maksy­malnie mocno, szczególnie silnie nacieraj przedramiona i nogi. Metoda ta powoduje, że do tkanek dociera więcej tlenu i energii; zwiększa napię­cie nerwów i mięśni oraz wrażliwość skóry.

Inną metodą orzeźwienia ciała i umysłu jest naprzemienny gorący i zimny natrysk.

Homeopatia

Homeopatii leczy się „podob­ne podobnym”, co oznacza, że aktywnymi środkami leczniczymi są substancje wywołujące u zdrowych osób takie same objawy chorobowe, jakie występują u osób chorych. Leki homeopatyczne, łagodne i bezpie­czne substancje lecznicze, nie osłabiają, lecz przeciwnie – pobudzają naturalne siły obronne organizmu. Leczenie homeopatyczne umożliwia nie tylko zwalczenie objawów – zwiększa odporność, której obniżenie jest główną przyczyną zapadania na zdrowiu. Osoba leczona homeopatycz­nie na wiele lat zachowuje lepszy ogólny stan zdrowia i jest mniej podatna na choroby.

Wydaje się, że jedną z najcenniejszych zalet leczenia homeopatyczne­go jest bardzo indywidualne podejście do chorego. Niezależnie od tego, czy leczenie aplikuje sobie samodzielnie pacjent, czy też robi to specjali­sta homeopata, podstawową zasadą tej terapii jest obszerna wiedza na temat dolegliwości i trybu życia pacjenta oraz głęboka znajomość jego osobowości i typu wrażliwości. Lek dopasowuje się ściśle do objawów. Jeżeli nie zostanie dobrze dobrany, kuracja nie będzie skuteczna. Ale nawet wówczas nie spowoduje szkodliwych następstw; homeopatia jest bowiem terapią bezpieczną.

Jeśli udasz się do lekarza homeopaty z jakimś problemem, wizyta rozpocznie się prawdopodobnie od długiej rozmowy o objawach, które cię niepokoją, i o stanie twojego zdrowia. Homeopata będzie dociekał, co lubisz, a czego nie, jakie masz przyzwyczajenia, nawyki żywieniowe, co wyzwala twoje emocje, czy żyjesz w warunkach stresowych i jakie są fizyczne objawy dolegliwości. Może zadać ci na przykład pytania w rodza­ju: Czy często miewasz wilgotne i chłodne stopy? Jak działa na ciebie muzyka? Czy we śnie odkrywasz nogi? Czy masz skłonność do strofowa­nia innych? Czy dręczą cię jakieś emocjonalne lęki i niepokoje? Czy jesteś typem pedanta, czy, przeciwnie, nieporządna i niestaranna? Czy ból jest bardziej dokuczliwy po jednej stronie ciała niż po drugiej?

Podobnie jak we wszystkich terapiach holistycznych, leczenie wyma­ga aktywnego udziału pacjenta. Nawet twórca homeopatii Hahnemann odrzucał współczesne mu dogmaty naukowe, nazywając mechanizmy, na których opierała się medycyna homeopatyczna „niemal czysto ducho­wymi”. W Niemczech terapia ta jest powszechnie stosowana w szpitalach oraz w prywatnych gabinetach. Lekarze homeopaci mogą się poszczycić dużą skutecznością w leczeniu wielu różnorodnych chorób, zarówno o ostrym przebiegu, jak i chronicznych.

W Polsce homeopaci posiadają dyplomy ukończenia studiów medycz­nych, mogą więc dokonać wyboru – choroby groźne dla życia leczyć metodami tradycyjnymi, a choroby chroniczne i o łagodnym przebiegu mniej inwazyjnymi – homeopatycznymi.

Przy stawianiu diagnozy lekarz homeopata ma doskonałe rozeznanie w kwestii objawów choroby, ponieważ zna naturalny jej „przebieg” i pa­trzy na schorzenie z homeopatycznego punktu widzenia. Dzięki temu jest w stanie dobrać najodpowiedniejszy dla konkretnego organizmu lek homeopatyczny.

Po wybraniu leku i określeniu sposobu jego przyjmowania homeo­pata prawdopodobnie zaproponuje również zmianę trybu życia, na przykład włączenie do codziennego rozkładu dnia ćwiczeń gimnastycz­nych, oddechowych i medytacyjnych, zastosowanie psychoterapii lub korekcję postawy ciała oraz zmianę sposobu odżywiania. Jeżeli w grę wchodzi jakiś problem z układem mięśniowym lub kostnym, może za­proponować udanie się do innego specjalisty – chiropraktyka lub masa­żysty. Oczywiście zaleci również środek homeopatyczny, starannie do­brany do danego schorzenia i osobowości pacjenta.

Jeżeli leczysz się sama, pamiętaj, że najważniejszą sprawą jest bardzo precyzyjne dopasowanie odczuć i objawów fizycznych do wymienionych niżej środków homeopatycznych – tak jak zrobiłby to homeopata. Nie zapomnij o Prawie Leczenia Heringa i o tym, że najpierw ustępują obja­wy psychiczne, ponieważ homeopatia leczy „od środka na zewnątrz”. Pamiętaj też, że objawy powinny ustępować w kolejności odwrotnej, niż się pojawiały, i w kierunku od górnej do dolnej części ciała.

Preparaty homeopatyczne można kupić w aptekach. Są one dostępne jako płyny (w małych szklanych fiolkach), suche granulki lub pigułki nasycone roztworem leku. Na buteleczkach jest zwykle oznako­wanie określające liczbę kolejnych rozcieńczeń; wyższa cyfra oznacza, że lek był rozcieńczany i wytrząsany więcej razy. Na przykład roztwór 6c rozcieńczany był (w proprocji 1:100) i wytrząsany sześć razy, ma więc inną moc niż roztwór 30c, który przeszedł taki sam proces trzydzie­stokrotnie. Leki homeopatyczne należy przechowywać w chłodnym, ciemnym miejscu, a ich moc utrzymuje się nawet przez kilka dziesiąt­ków lat!

Jeżeli nie ma przeciwwskazań, należy przyjmować lek wedle zaleceń podanych w ulotce. W przypadku chorób przewlekłych wskazana jest porada lekarza homeopaty. Natychmiast trzeba przerwać przyjmowanie leku, jeżeli choroba zaczyna ustępować. Preparaty najlepiej przyjmować między posiłkami lub przynajmniej 15 minut po jedzeniu. Jeżeli lek nie skutkuje, zwykle oznacza to, że został źle dobrany. W takim wypadku należy ponownie przeanalizować objawy i najściślej, jak to tylko możli­we, dopasować do nich inny preparat.

Roztwory homeopatyczne nie kolidują z innymi lekami, natomiast niektóre farmaceutyki mogą zablokować, przynajmniej do pewnego sto­pnia, działanie preparatów homeopatycznych. Do leków tych należą sterydy, pigułki antykoncepcyjne, środki uspokajające, nasenne i przeciwhistaminowe. Nie należy przerywać przyjmowania lekarstw za­leconych przez lekarza prowadzącego bez uprzedniej z nim konsultacji. Homeopatia może być stosowana równolegle z akupunkturą, chiropraktyką , hipnozą lub psychoterapią, ale nie poleca się jej wraz z aromaterapią lub ziołami. Olejki aromatyczne mogą zmniejszyć aktywność preparatów homeopatycznych, podobnie jak kawa, alkohol, tytoń, perfumowane kosmetyki lub silnie pachnące środki czystości.

Przed rozpoczęciem kuracji homeopatycznej radzimy skonsultować się ze specjalistą homeopatą.

W celu zrelaksowania się i uspokojenia zaleca się:

  • Phosphoric acid: łagodny środek homeopatyczny dla osób, które z na­tury są energiczne i żywo reagujące, zawsze gotowe do działania i wra­żliwe, a pod wpływem stresu stają się ospałe, nerwowe i znużone.
  • Picric acid: gdy główną przyczyną stresu, napięcia i zdenerwowania jest praca przeciągająca się do późnych godzin.
  • Ignatia amara: środek poprawiający nastrój, pomagający zwalczyć rozdrażnienie.
  • Nux vomica: środek przeznaczony głównie dla „pracoholików”, u któ­rych stres i napięcie wynikają z intensywnego trybu życia, małej ilości snu, wysokokalorycznego jedzenia i braku ruchu fizycznego. Emocjo­nalnymi objawami stresu u takich osób jest niecierpliwość, złość i kłótliwość.
  • Lycopodium: lek uspokaja i pomaga odzyskać pewność siebie.

Żeń-szeń

Żeń-szeń (Panax quinquifolius lub Panax ginseng). Korzeń żeń-szenia, rośliny z rodziny bluszczowatych, od wieków przyciąga uwagę uzdrawiaczy i handlarzy. Żeń-szeń posiada „krewniaków” zarówno w Chi­nach, jak i w Ameryce, wszędzie zdobywając sławę rośliny o cudownych właściwościach leczniczych. Trudny w uprawie, jest zielem dość
kosztownym. Sądzi się, że żeń-szeń stymuluje system immunologiczny, choć niektóre badania temu przeczą. Roślina ta ma jednak kilka innych wspaniałych właściwości, takich jak obniżanie poziomu „złego” choleste­rolu LDL oraz zwiększanie ilości „dobrego” (cholesterolu HDL). Żeń-szeń posiada również własności przeciwzakrzepowe, dzięki czemu zmniejsza ryzyko powstawania chorób serca i udarów mózgu. Obniża też poziom cukru we krwi, może więc pobudzać apetyt, dlatego radzimy uważać, by podczas kuracji nie przybrać zbyt dużo na wadze! Dzięki tym własno­ściom terapia z zastosowaniem tego ziela może wspomagać leczenie cukrzyków. Preparaty z żeń-szeniem są niestety często fałszowane przez nieuczciwych producentów – radzimy więc uważać przy zakupie.

Przeciwwskazania: Mimo że ogólnie jest zielem bezpiecznym, żeń- szeń może podwyższyć ciśnienie krwi, wywołać arytmię serca, bezsen­ność, alergię lub bolesność piersi. Dlatego osoby podatne lub cierpiące na te dolegliwości powinny zrezygnować z kuracji. Ponieważ ma on właściwości przeciwzakrzepowe, nie zaleca się go osobom chorym na hemofilię oraz cierpiącym na inne zaburzenia związane z krzepnięciem krwi. Obniża też poziom cukru we krwi, a zatem nie służy osobom z hypoglikemią. Nie należy podawać go dzieciom, osobom w podeszłym wieku i kobietom w ciąży. Poza tym, ziele to u niektórych kobiet może nieznacznie podwyższyć poziom testosteronu. Jeżeli więc wystąpi stan wskazujący na naruszenie równowagi hormonalnej (nieregularne mie­siączki, napięcie przedmiesiączkowe lub porastanie włosów) należy prze­rwać jego przyjmowanie.

Sposób przygotowania: Aby przygotować wywar, należy 1/2 łyżeczki sproszkowanego korzenia zalać szklanką wody i gotować przez 15 mi­nut. Pić nie więcej niż 3 szklanki dziennie.

Marunka

Marunka, złocień (Matricaria lub Chrysanthemum parthenium).

Należy do tej samej rodziny co stokrotka i mniszek lekarski. Do celów leczniczych stosuje się liście rośliny. Jest bardzo skuteczna w likwido­waniu migrenowych bólów głowy. Ale marunka ma również działanie zmniejszające napięcie mięśni. W ginekologii znane są przede wszystkim jej własności przeciwskurczowe, dzięki którym możliwe jest rozluźnienie mięśni gładkich, wyścielających ścianki macicy. Sądzi się też, że neutra­lizuje ona „złe” prostaglandyny, podobne do hormonów substancje che­miczne, wywołujące skurcze menstruacyjne i podwyższające ciśnienie krwi. Ponieważ marunka wykazuje silne właściwości uspokajające, może być doskonałym środkiem w wyjątkowo stresujących sytuacjach, gdy bardzo trudno jest się opanować.

Przeciwwskazania: Marunka może osłabić krzepnięcie krwi, dlatego też osoby cierpiące na tego rodzaju zaburzenia, ewentualnie przyjmujące środki przeciwzakrzepowe, nie powinny jej przyjmować. Może też spowo­dować bóle jamy ustnej i bóle brzucha. Jeżeli wystąpią podobne skutki uboczne, natychmiast przerwij kurację. Marunka nie powinna być uży­wana w większych ilościach, niż niżej podano, chyba że leczenie nadzo­ruje lekarz. Nie należy podawać tego ziela dzieciom i osobom w pode­szłym wieku i kobietom w ciąży.

Sposób przygotowania: Do szklanki wrzącej wody wsypać 1/2-1 łyżeczki ziela i parzyć około 5-10 minut. Pić najwyżej 2 szklanki dzien­nie. Marunkę można nabyć w postaci gotowych herbatek w sklepach zielarskich.

Zioła

Naturalna i łagodna terapia ziołowa wykorzystywana była w leczeniu chorób kobiecych w wielu starożytnych cywilizacjach. Obecnie zna­czenie ziół w terapii dolegliwości nękających kobiety wciąż rośnie, ponie­waż zioła działają o wiele łagodniej niż farmaceutyki. Zioła, regenerując ciało i umysł, nie rozregulowują zwykłej pracy ani jednego, ani drugie­go. Przywracają zdrowie w sposób naturalny zarówno dla ciała, jak i umysłu.

Harmonijne oddziaływanie ziół na organizm ma też inny aspekt. Podczas gdy siła lekarstw polega na aktywności zawartych w nich sub­stancji chemicznych, zioła nabierają mocy wówczas, gdy zostają uaktyw­niane niepowtarzalne reakcje chemiczne pomiędzy nimi a organizmem chorego. Ten sam preparat ziołowy może działać na różnych pacjentów w odmienny sposób. Każdy preparat harmonijnie współgra z innymi ziołami.

Mimo że terapia ziołowa opiera się niejednokrotnie na takich samych zasadach jak leczenie farmaceutykami, ziołolecznictwo jest sztuką nie­zwykle trudną. To samo zioło może wywołać tzw. absurdalny efekt, jeśli zmieni się jego dawkę i sposób aplikowania. Na przykład notoginseng, podawany samodzielnie, przyspiesza krzepnięcie krwi, natomiast połą­czony z innymi ziołami rozpuszcza skrzepy. Owoc schisandry w zależno­ści od dawkowania albo pobudza centralny układ nerwowy, albo uspo­kaja. Jest to trudne do wyjaśnienia w naukowych kategoriach medycyny Zachodu i oczywiście nie ma takiej potrzeby, jeśli akceptujemy ziołolecz­nictwo jako sztukę samą w sobie.

Zioła, choć łagodniejsze w działaniu niż leki chemiczne, zawierają zarówno niewielkie ilości substancji rakotwórczych, jak też antyrakowych, zwanych antyutleniaczmi. W latach osiemdziesiątych odkryto, że we wszystkich substancjach roślinnych występują śladowe ilości tych pro- i antyrakowych związków. Sama roślina nie wywołuje choroby nowotworowej, ponieważ zrównoważona dieta zwykle neutralizuje szkodli­we substancje (i na ogół nikt nie je w nadmiarze przez siedem dni w tygodniu na przykład grzybów, w których jest szczególnie dużo sub­stancji rakotwórczych). Podobnie jak wszystkie rośliny, jedne zioła za­wierają mniej, inne więcej szkodliwych związków. Jeżeli więc ty sama lub ktoś w twojej rodzinie jest chory na jakiś rodzą] nowotworu, lepiej unikać ich spożywania.

Można samodzielnie aplikować sobie zioła, z pewnością jednak lepiej skonsultować się z zielarzem. Zielarz prawdopodobnie za­aplikuje synergistycznie działającą mieszankę ziołową, odpowiadającą twojemu wzorcowi zdrowia i choroby. Wyczuje dominującą strukturę i rytm twego organizmu i na tej podstawie tak dobierze zioła, by korzyst­ne zmiany nie tylko nastąpiły, ale także utrzymały się.

Chiński zielarz leczy pacjenta według diagnozy opracowanej zgodnie z tradycyjnymi regułami medycyny Wschodu. Zaleca przyjmowanie ziół, które, niestety, nie są powszechnie dostępne na Zachodzie.

Jeżeli postanowiłaś leczyć się sama, proponujemy najpierw wykonać kilka testów; niektóre zioła będą dla ciebie lepsze niż inne. Przygotowu­jąc preparaty ziołowe staraj się postępować ściśle według instrukcji, a przed podjęciem jakiejkolwiek formy leczenia skonsultuj się z leka­rzem prowadzącym. Należy też pamiętać, że terapia ziołowa nigdy nie powinna zastępować tradycyjnych sposobów leczenia poważnych chorób i infekcji. Zanim jednak zdecydujesz się na kupno, postaraj się dowiedzieć o tych ziołach jak najwięcej; naucz się odróżniać liście, owoce i korę, co uchroni cię przed błędnym wyborem.

Po osiągnięciu żądanych efektów należy przerwać kurację. W każdym razie nie trzeba używać ziół dłużej ani w większych dawkach, niż jest to wskazane.

Zioła nie powinny być stosowane, jeśli pacjent poddaje się aromaterapii lub homeopatii, mogą być jednak używane równolegle z innymi terapiami naturalnymi.

Powitanie słońca

W Indiach ćwiczenie to wykonują miliony ludzi na powitanie dnia. Jest to łagodna, ale bardzo skuteczna metoda „rozruszania” ciała i uspokojenia umysłu. Przed rozpoczęciem ćwiczeń (zalecanych w przypadku konkretnych dolegliwości) jest wskazane wykonywanie takiej właśnie rozgrzewki. Na powitanie dnia stań w pozycji wyprostowanej i złóż razem dłonie, jak do modlitwy. Kilkakrotnie wykonaj głęboki wdech (brzuszny) i wydech. Gdy masz już świadomość „bycia tu i teraz”, odchyl ciało i głowę wyginając się jak najdalej do tyłu, równocześnie unosząc i wyciągając wysoko do góry ręce. Wytrzymaj w takiej pozycji najdłużej, jak możesz. Następnie opuść ręce, tors i głowę, zginając się od linii brzucha tak, by palcami dotknąć podłogi. Jeżeli nie możesz sięgnąć do samej podłogi, schyl się najniżej, jak to możliwe, nie zginając jednak kolan. Pozostań w tej pozycji licząc do dziesięciu, ewentualnie dłużej. Uklęknij opuszczając pośladki na podłogę. Dłońmi wesprzyj się na podłodze, wyprostuj tułów. Teraz policz do czterech. Powoli wysuń jedną nogę za siebie aż do pełnego wyprostowania, druga noga ma być ciągle zgięta w kolanie. Ciężar ciała spoczywa na rękach, które powinny pozostawać nieruchome. Unieś głowę, by powitać słońce. Pozostań w tej pozycji, aż doliczysz do sześciu. Zginając kolano przesuń stopę do pozycji wyjściowej. Oprzyj się pośladkami o pięty. Następnie opuść powoli ręce, szyję i głowę w dół tak, by klatka piersiowa oparła się o kolana, a głowa o podłogę. Ręce wyciągnij przed siebie. Odpoczywaj w tej pozycji aż do chwili osiągnięcia pełnej koncentracji umysłu (policz do ośmiu). Powoli unoś się z pozycji klęczącej, trzymając dłonie oparte na podłodze. Wysuń nogę za siebie i wyciągnij ją jak najdalej do tyłu (pełny wyprost), zginając równocześnie drugą nogę w kolanie. Unieś głowę na powitanie słońca. Pozostań w tej pozycji – policz do sześciu. Gdy nabierzesz już większej giętkości, możesz spróbować trudniejszej pozycji. W tym celu wysuń obie nogi za siebie, aż do pełnego wyprostowania. Ciężar ciała ma spoczywać na rękach, które powinny pozostać nieruchome. Palce stóp podwinięte. Unieś ciało na wysokość kilkunastu centymetrów. Plecy wygnij w łuk, głowę unieś do góry. Wytrzymaj w tej pozycji – policz do czterech lub do chwili aż poczujesz zmęczenie. Opuść kolana na podłogę, rozluźnij ręce i wstań. Jeżeli regularnie ćwiczysz jogę, spróbuj następnie przejść do bardziej zaawansowanych ćwiczeń. W tym celu opierając się stopami i dłońmi o podłogę, wyprostuj kolana i ręce, a następnie wysuń pośladki do góry. Wytrzymaj w tej pozycji licząc do siedmiu lub tak długo, jak możesz. Następnie opuść ręce, tors i głowę tak, by ciało zginało się od linii brzucha, a palce dotykały podłogi. Jeżeli nie możesz sięgnąć do podłogi, opuść ręce najniżej, jak potrafisz (kolana wyprostowane). Pozostań w tej pozycji – policz do dziesięciu. Uklęknij na podłodze, opierając pośladki o pięty stóp. Następnie powoli opuszczaj ręce, szyję i głowę, dopóki klatka piersiowa nie oprze się o kolana, a głowa o podłogę. Wyciągnij ręce przed siebie. Odpoczywaj w tej pozycji, licząc do ośmiu, ewentualnie do chwili przywrócenia pełnej koncentracji umysłu. Powoli wysuwaj do tyłu jedną nogę do pełnego wyprostowania, drugą zatrzymaj zgiętą w kolanie. Ciężar ciała powinien spoczywać na nieruchomych rękach. Unieś głowę na powitanie słońca. Policz do sześciu. Uklęknij na podłodze i oprzyj pośladki o pięty. Następnie opuszczaj powoli ręce, szyję i głowę, dopóki klatka piersiowa nie oprze się o kolana, a głowa o podłogę. Wyciągnij ręce przed siebie. Odpoczywaj w tej pozycji licząc do ośmiu lub do chwili, gdy odzyskasz pełną koncentrację umysłu. Stopniowo powróć do klęku (dłonie leżą na podłodze). Następnie wstań, wyprostuj się, złóż dłonie jak do modlitwy. Kilkakrotnie zrób głęboki wdech (brzuszny) i wydech. Powróciłaś do teraźniejszości. Powtórz to samo ćwiczenie z drugą nogą, a potem – ciesz się nadchodzącym dniem!