Archive for the ‘Przegląd terapii naturalnych’ Category

Ćwiczenia aerobowe

Ćwiczenia aerobowe należą do ćwiczeń wytrzymałościowych, dzięki którym do mięśni i narządów ciała dociera więcej utlenionej krwi. Ogólnie mówiąc, każdy rodzaj aktywności, która przyspiesza oddech i bicie serca, to ćwiczenia aerobowe, na przykład: taniec aerobowy, chodzenie, bieganie, chodzenie sprawnościowe, jazda na rowerze, pływanie i narciarstwo prze­łajowe. Do przyrządów przeznaczonych do uprawiania ćwiczeń aerobowych należą między innymi rowery stacjonarne i steppery. Aby osiągnąć najle­psze wyniki, w trakcie wykonywania ćwiczeń starajmy się utrzymywać zalecaną szybkość bicia serca przez co najmniej piętnaście minut. Ćwicze­nia aerobowe poprawiają pracę układu oddechowego i krwionośnego. Wzmacniają mięsień sercowy, uelastyczniają arterie i żyły, a także obniżają poziom tłuszczu we krwi oraz w całym organizmie.

Ćwiczenia anaerobowe są przeciwieństwem ćwiczeń aerobowych. Po­legają na wykonywaniu krótkich, energicznych ćwiczeń, takich jak bieg na krótkich dystansach (sprint). Chociaż rozwijają siłę mięśni, nie po­prawiają krążenia ani oddychania.

W planowanym programie ćwiczeń uwzględnij przede wszystkim to, co sprawia ci przyjemność i co jesteś w stanie wykonać. Niektóre osoby lubią ćwiczyć w samotności – jest to dla nich czas „wyciszenia się”, przemyśleń i oczyszczenia umysłu. Inni wolą ćwiczyć z partnerem lub w grupie, ponieważ inne osoby są dla nich źródłem motywacji; może pociągać ich wesołe towarzystwo ćwiczących. Zastanów się dobrze, ile czasu możesz poświęcić na aktywność fizyczną. Gdy jesteś bardzo zajęta, chętnie opuścisz jakieś zajęcia, zwłaszcza jeżeli jesteś zmęczona. Pamiętaj jednak, że im częściej będziesz ćwiczyć, tym więcej będziesz miała energii i „napędu” do wykonywania codziennych zadań.

Osoby, które przekroczyły czterdziestkę, stosunkowo mało aktywne, chore oraz kobiety w ciąży przed rozpoczęciem programu ćwiczeń powin­ny skonsultować się z lekarzem i przejść badania lekarskie.

Gdy już rozpoczniesz realizację programu, zacznij powoli i stopniowo zwiększać czas trwania i intensywność treningów. Rozgrzewka jest obo­wiązkowa – w tym celu powoli i łagodnie napinaj mięśnie przez co naj­mniej 5 minut. Właściwa faza ćwiczeń, podczas której powinnaś dosto­sować tętno do poziomu treningowego, trwa w przybliżeniu 20-30 minut. Faza zamykająca ćwiczenia jest również konieczna – poświęć 5-10 minut na szybki spacer i ćwiczenia rozciągające.

Gdy już wciągniesz się w rytm rutynowych ćwiczeń, prawdopodobnie będziesz z niecierpliwością czekać na kolejne zajęcia – a może nawet poczujesz się źle, gdy opuścisz trening. Pamiętaj, aby podczas ćwiczeń kierować się zdrowym rozsądkiem, dotyczy to zwłaszcza intensywnych ćwiczeń aerobowych. Oto kilka wskazówek:

  • Nie ćwicz, jeżeli jesteś chora, masz zawroty głowy lub czujesz się osłabiona. Jeśli podczas zajęć zaobserwujesz któryś z tych objawów, zrób przerwę na spacer i ćwiczenia rozciągające, po czym zrezygnuj z zajęć na dzień lub dwa.
  • Nie ćwicz, jeżeli odczuwasz silny ból mięśni lub stawów; przerwij na kilka dni i zacznij stopniowo od początku. Jeśli ból nie ustępuje, skonsultuj się z lekarzem.
  • Zawsze wykonuj ćwiczenia rozciągające (rozgrzewkę) przed przystąpie­niem do ćwiczeń i po ich zakończeniu – to pozwoli uniknąć drętwienia i kontuzji mięśni.
  • Ćwicz nie wcześniej niż co najmniej dwie godziny po jedzeniu.
  • Unikaj ćwiczeń w gorące dni, a w chłodne, jeżeli ćwiczysz na świeżym powietrzu, ubieraj się ciepło; nawet jeśli się spociłaś, nie zdejmuj ubrania – unikniesz ochłodzenia mięśni, czasem powoduje skurcze lub naciągnięcie.
  • „Bez pracy nie ma kołaczy” – to oczywiście prawda, pamiętajmy jed­nak, by stopniowo zwiększać intensywność ćwiczeń. Kieruj się zdrowym rozsądkiem, słuchaj swojego ciała i umysłu, aby przypadkiem nie przesadzić!

Ruch fizyczny

Większość z nas prowadzi raczej siedzący tryb życia – zamiast cho­dzić lub jeździć na rowerze, jeździmy samochodami, siedzimy w pracy, oglądamy telewizję leżąc na kanapie. A ruch jest bardzo ważny dla zachowania fizycznego i emocjonalnego zdrowia. Poprawia napięcie mięśni i koryguje postawę, wzmacnia siłę witalną, może polepszyć krążenie i oddychanie. Ruch nie tylko zmniejsza poziom tłuszczu we krwi, ale przekształca też jego duże kuleczki (lipoproteidy o małej gęstości LDL) w mniejsze, mniej lepkie (lipoproteidy o dużej gęstości – HDL), które poruszają się łatwiej i nie zatykają arterii. Ruch wpływa również korzystnie na zdrowie psychiczne. Dodaje wigoru, łagodzi napięcie i nie­pokój. Stymulując wytwarzanie adrenaliny i noradrenaliny, substancji wpływających na stan emocjonalny, może nawet usunąć objawy de­presji.

Czy słyszałaś o narkotycznym efekcie biegania? To swoiste „uza­leżnienie” od treningu polega na tym, że ruch fizyczny uaktywnia wyzwalanie endorfiny i enkefaliny, substancji podnoszących nastrój. Dzięki ćwiczeniom fizycznym ciało nabiera sprawności, a umysł się uspokaja.

Istnieje wiele różnych rodzajów ćwiczeń fizycznych; dobry program zajęć powinien zawierać „wszystkiego po trochu”, Ćwiczenia izotoniczne, takie jak podnoszenie ciężarków, stretching i joga, rozwijają siłę i elasty­czność mięśni. Nie mają dużego wpływu na oddychanie i krążenie, ale zwiększają siłę oraz napięcie wiotkich mięśni. Przed przystąpieniem do zajęć i po ich zakończeniu należy koniecznie wykonywać ćwiczenia roz­ciągające.

Medycyna ortomolekularna

Greckie słowo ortho oznacza „poprawić”. W 1968 roku dwukrotny laureat Nagrody Nobla, Linus Pauling, wymyślił termin medycyna orto­molekularna na określenie metody korekcji przemiany metabolicznej organizmu za pomocą odpowiedniej kombinacji składników odżywczych, takich jak witaminy, sole mineralne, aminokwasy i enzymy. Chociaż w organizmie występują one w postaci naturalnej (jako obrona przed chorobami), czasem stwierdza się niedobór któregoś z nich, a nawet kilku.

W roku 1943 ustalono w Ameryce zalecane porcje żywieniowe dla określonych składników odżywczych, a dwadzieścia lat później Departa­ment Kontroli Żywności i Leków określił minimalne dzienne zapotrzebo­wanie na te składniki; z danych tych korzystają głównie producenci żywności. Normy oparto na minimalnych ilościach, niezbędnych do uchronienia się przed chorobami wywoływanymi niedoborem określonych
składników żywieniowych (na przykład przed szkorbutem). Jednak zale­cane ilości nie są w stanie poprawić stanu zdrowia ani pomóc w zwalcza­niu powszechnie znanych chorób. Natomiast terapeuci ortomolekularni, jak również niektórzy uczeni, ustalają normy żywieniowe pomocne w uzyskaniu optymalnego stanu zdrowia.

Medycyna ortomolekularna ma charakter holistyczny w tym sensie, że bierze pod uwagę psychiczne i fizyczne przyczyny nierównowagi bio­chemicznej w organizmie. Terapeuci ortomolekularni porównują zawar­tości składników krwi z zalecanymi normami dla szesnastu witamin i trzydziestu związków mineralnych. Wiele zaburzeń fizycznych i psychi­cznych można leczyć w prosty sposób, uzupełniając tylko niedobory określonych składników.

Każdy człowiek ma inne, sobie tylko właściwe, zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Osoby przyjmujące zbyt duże dawki tych składni­ków muszą je zmniejszyć, aby uniknąć przedawkowania. Leczenie ortomolekularne powinno przebiegać pod nadzorem lekarza lub żywie­niowca.

Zdrowa dieta

Zdrowa żywność lub żywność przetworzona tylko w niewielkim stopniu zawiera naturalne składniki odżywcze. Należy więc jeść przede wszystkim naturalnie hodowane owoce i warzywa, nie nawożone pestycydami, mięso i drób zwierząt, które nie były „pędzone” zastrzyka­mi hormonalnymi, oraz „wiejskie” jajka.

Ogólnie mówiąc, trzeba jeść jak najwięcej owoców i warzyw oraz spożywać więcej błonnika. Owoce i warzywa najlepiej jeść na surowo i ze skórką, aby wykorzystać wszystkie zawarte w nich witaminy i sole mine­ralne. Przed jedzeniem należy oczyścić starannie skórkę, szorując owoc lub warzywo szczotką pod bieżącą wodą. Powinny być zjadane świeże, ponieważ z upływem czasu tracą wartości odżywcze. Długie gotowanie nie jest wskazane – gotujemy krótko w małej ilości wody. Jeżeli zamiast gotowania będziesz parowała warzywa, prawdopodobnie przekonasz się, że są smaczniejsze niż gotowane! Jeżeli jednak gotujesz warzywa, staraj się nie marnować cennych składników odżywczych zawartych w wywa­rach – wykorzystaj je, na przykład do sosów.

Należy też zjadać więcej błonnika. Biały chleb zastąp razowcem i płat­kami. Spożycie błonnika zwiększaj stopniowo, by uniknąć uczucia pu­stej sytości, które może się okresowo pojawić.

Jeżeli chcesz ograniczyć tłuszcz, jedz tylko chude mięso w niewiel­kich ilościach i staraj się włączyć do jadłospisu więcej drobiu i ryb. Na rynku znajduje się wiele dobrych produktów o obniżonej zawartości tłuszczu. Planuj dietę rozsądnie. Pamiętaj, że lepiej używać mniej masła, produktu naturalnego, niż jeść dużo margaryny, która zawiera również związki chemiczne oraz uwodorowane tłuszcze.

Możesz też pić chude mleko oraz jogurt i jeść ser o niskiej zawartości tłuszczu. Unikaj obfitych deserów, potraw smażonych i zawiesistych sosów.

Większość z nas prawdopodobnie powinna ograniczyć sól i cukier. Jeżeli możesz, zamień cukier na miód lub soki owocowe – są to natural­ne substancje słodzące. Postaraj się jeść owoce lub powidła bez cukru oraz dżemy słodzone tylko naturalnymi sokami.

Chociaż pewna ilość soli jest niezbędna, większość ludzi spożywa ją w nadmiarze, czasem nieświadomie, ponieważ przetworzone produkty żywnościowe zawierają jej dość dużo. Należy pamiętać, że sól występuje w postaci naturalnej w wielu produktach, nie ma więc powodu, by jesz­cze jej dodawać. Przyrządzając potrawy używaj zamiast soli ziół i przy­praw, i staraj się jeść mniej przetworzonej żywności. Codziennie można spożywać najwyżej 25 gramów cukru oraz 6 gramów soli.

Jak wiadomo, miód i sól mają własności konserwujące. Ale ostatnio używa się coraz więcej sztucznych konserwantów i dodatków chemicz­nych. Niektóre z nich dodawane w niewielkich ilościach są nieszkodliwe, inne nawet występują w stanie naturalnym, na przykład glutaminian sodu znajduje się w sfermentowanych produktach sojowych (sos sojo­wy). Jeżeli jednak dodaje się do potraw zbyt. dużo tego składnika (szczególnie do potraw serwowanych w restauracjach), może się on stać przyczyną różnych dolegliwości, takich jak bóle, zawroty głowy i nu­dności.

Barwniki, konserwanty, stabilizatory, antyutleniacze oraz emulga­tory mogą niekorzystnie oddziaływać na osoby uczulone na te substan­cje. Większość dodatków jest starannie testowana. Sprawdza się, czy nie są szkodliwe dla zdrowia. Producenci powinni podawać na etykiet­kach produktów żywnościowych rodzaj i ilość użytych składników. I choć nie wszystkie bywają szkodliwe, zdarzają się osoby szczególnie źle na nie reagujące. Mogą one być też przyczyną nadpobudliwości u dzieci.

Aby ocenić stopień własnej wrażliwości lub wrażliwości dziecka na poszczególne dodatki żywnościowe, należy rozpocząć od bardzo restry­kcyjnej diety, opartej na łagodnych produktach podstawowych, a nastę­pnie stopniowo i pojedynczo wprowadzać te produkty, które mogą szko­dzić, po czym obserwować reakcje organizmu. W czasie przeprowadzania takiej próby najlepiej konsultować się z żywieniowcem, naturopatą lub lekarzem specjalizującym się w badaniu reakcji organizmu na żywność.

Najlepszą radą, jeśli chodzi o zaplanowanie prawidłowego odżywia­nia, jest unikanie żywności, która wywołuje reakcje alergiczne, oraz stosowanie zrównoważonej diety. Podsumowując, należy jeść produkty naturalnie słodzone, nie zawierające dużo tłuszczu, bogatsze w błonnik, a przede wszystkim trzeba kierować się umiarem i zdrowym rozsądkiem!

Podstawowe składniki odżywcze

Wszystkie produkty żywnościowe zawierają substancje, które są nie­zbędne do utrzymania dobrego stanu zdrowia. Należą do nich tłuszcze, białka, błonnik, węglowodany, witaminy, związki mineralne oraz pier­wiastki śladowe. Zdrowa dieta polega na dostarczeniu organizmowi wszystkich niezbędnych składników w odpowiednich proporcjach.

  • Białka

Białka stanowią około 17 procent ciała człowieka; są one podstawo­wym budulcem mięśni, włosów, kości, paznokci oraz skóry. Utrzymują prawidłowy poziom i aktywność hormonów oraz enzymów. Ponieważ nie mogą być magazynowane w organizmie, niezbędne jest stałe ich dostar­czanie wraz z pożywieniem, takim jak mleko, jogurt, ser, jajka, mięso, ryby, orzechy, kiełki, ziarno oraz warzywa strączkowe. Jeżeli organizm nie otrzymuje dostatecznej ilości białka, mięśnie i tkanki mogą ulec degeneracji. Jednak nadmiar spożytych białek za bardzo obciąża wątro­bę oraz nerki i może naruszyć stan równowagi związków mineralnych w organizmie. Białka powinny stanowić około 5 procent dziennego zapo­trzebowania na kalorie.

  • Tłuszcze

Tłuszcze są bardzo ważnym źródłem energii”, „paliwem” napędzają­cym wszystkie narządy, komórki i nerwy. Utrzymują odpowiednią tem­peraturę ciała. Rozprowadzają w organizmie rozpuszczające się w nich niektóre witaminy, takie jak A, D, E oraz K.

Wyróżniamy trzy rodzaje tłuszczów: nasycone – pochodzenia głównie zwierzęcego, zawarte na przykład w mięsie, rybach, maśle, serze, jajkach oraz śmietanie; wielonienasycone pochodzące przede wszystkim z roślin, na przykład z kiełków pszenicy, krokosza, kukurydzy, nasion słoneczni­ka; jednonienasycone znajdujące się w oleju z oliwek, owocach awokado oraz orzechach ziemnych. Tłuszcze nasycone zwiększają poziom cholesterolu. Większość ludzi prawdopodobnie natychmiast odczułaby korzyści zdro­wotne płynące ze zmniejszenia ich spożycia. Tłuszcze powinny stanowić nie więcej niż 30 procent całkowitego zapotrzebowania na kalorie, z cze­go tylko 10 procent tłuszcze nasycone.

  • Węglowodany

Głównym źródłem energii są węglowodany, przetwarzane w organizmie na glukozę i glikogen, zasilające mięśnie, mózg oraz układ nerwowy. Źró­dłem węglowodanów są skrobia i cukry. Zaleca się szczególnie spożywanie skrobi zawartej w ziarnach zbóż, roślinach strączkowych oraz makaro­nach, natomiast źródłem cukru są owoce i warzywa. Oczyszczony cukier i mąka zawierają wysokokaloryczne węglowodany o niskiej wartości od­żywczej. W odróżnieniu od naturalnych skrobi i cukrów, które przekształ­cają się w glukozę wolniej i są absorbowane z niezmiennym natężeniem, organizm wchłania je szybko i natychmiast spala. Węglowodany powinny być składnikiem codziennego pożywienia. Zaleca się, by stanowiły około 60 procent dziennego zapotrzebowania na kalorie.

  • Błonnik

Błonnik, czyli włókna roślinne, jest niestrawną substancją, zawartą w postaci naturalnej w zbożach, fasoli, orzechach, warzywach i owocach. Nie zawiera składników odżywczych i nie jest trawiony, przesuwa się tylko przez przewód pokarmowy. Ponieważ absorbuje ciecze, sprzyja powstawa­niu luźnego stolca, który jest potem łatwo wydalany. Błonnik przyspiesza przejście nie strawionych resztek pokarmowych przez jelita i pomaga wy­dalić substancje toksyczne. Aby pożywienie o małej zawartości błonnika przeszło przez układ trawienny, potrzeba trzech, a nawet czterech dni, natomiast pożywienie o dużej zawartości błonnika potrzebuje zwykle dwu­dziestu czterech godzin. Dostarczanie organizmowi odpowiedniej ilości błonnika zmniejsza prawdopodobieństwo powstania nowotworu okrężnicy, chorób uchyłka oraz tworzeniu się kamieni żółciowych.

Błonnik występuje w postaci naturalnej w różnych produktach. Naj­więcej błonnika zawierają: ziarna i kasze nie oczyszczone, całe ziarna pszenicy, ryż nie oczyszczony, jęczmień oraz otręby, jak również rośliny strączkowe, owies, jęczmień oraz żyto. Spożywanie tych produktów ogra­nicza również ilość absorbowanych w organizmie tłuszczów i cukrów. To z kolei obniża poziom cholesterolu we krwi oraz ciśnienie krwi. Dobrym źródłem błonnika są także: kukurydza, jabłka, marchew, brukselka, bakłażany, seler, ziemniaki, groch oraz suszone owoce. Zaleca się co­dzienne spożywanie około 40-60 gramów tego składnika.

  • Witaminy i związki mineralne

Witaminy i związki mineralne odgrywają zasadniczą rolę w przemianie materii oraz w przebiegających w organizmie procesach chemicznych, któ­re uwalniają energię z pożywienia. Wyróżniamy trzynaście podstawowych witamin. Są to witaminy: A, C, D, E, K oraz osiem witamin z grupy B, zwanych witaminą B complex. Witaminy rozpuszczają się albo w wodzie, albo w tłuszczach. Witamina C i większość witamin z grupy B rozpuszcza się w wodzie. Muszą być one spożywane codziennie, ponieważ nie są magazynowane w organizmie, a ich nadmiar jest wydalany. Witaminy A, D, E oraz K rozpuszczają się w tłuszczach i mogą być składowane w tkance tłuszczowej. Witamina B 12 magazynowana jest w wątrobie.

Witaminy i związki mineralne często oddziałują łącznie i wzajemnie na siebie wpływają, na przykład witamina C zwiększa wchłanianie żelaza przez organizm. Dlatego należy wraz z pożywieniem dostarczać organi­zmowi zalecane dawki dzienne wszystkich witamin i soli mineralnych.

Jeżeli postanowiłaś skonsultować się z żywieniowcem lub dietety­kiem, prawdopodobnie pomoże ci on opracować dietę zawierającą odpo­wiednie dawki niezbędnych składników oraz zaleci odpowiednie prepa­raty, które uzupełnią istniejące niedobory w organizmie. Jeśli sama opracowujesz dietę – albo po prostu modyfikujesz swoje nawyki żywie­niowe – powinnaś codziennie przyjmować multivitaminę oraz sole mine­ralne. Zapewni to organizmowi odpowiednią porcję składników odżyw­czych, zgodnie z jego potrzebami.

Odżywianie

Bardzo często nie doceniamy znaczenia odpowiedniego odżywiania. Jeśli jedzenie jest niezdrowe, narządy i komórki organizmu nie otrzymują składników odżywczych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania i wzrostu. Odżywianie się jest podstawową potrzebą życiową, i dlatego właśnie w pokarmie poszukiwano źródła substancji leczniczych. Starożytni Grecy i Egipcjanie używali, na przykład, czosnku do leczenia infekcji dróg oddechowych, wirusowych chorób jelit oraz chorób skórnych. Kapusta była środkiem leczącym chorobę wrzodową oraz bóle głowy. W pierwszych latach osiemnastego wieku angielskie statki handlowe zaczęły przywozić do Europy cytryny i owoce cytrusowe, które okazały się doskonałym lekar­stwem na szkorbut – chorobę marynarzy. Do początku dwudziestego stu­lecia naukowcy wyodrębnili z owoców cytrusowych substancję leczącą szkorbut – witaminę C. W tym samym czasie odkryto jedną z witamin rozpuszczalnych w tłuszczach – witaminę A.

Pod koniec lat czterdziestych dwudziestego wieku z pożywienia wyod­rębniono czterdzieści składników odżywczych oraz trzydzieści witamin. Lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte przyniosły gwałtowny wzrost produ­kcji przetworzonej żywności. Spowodowało to pojawienie się w ciągu następnych dwudziestu lat wciąż nowych diet odchudzających, ponie­waż ludzie zaczęli desperacko podejmować próby pozbycia się nadwagi, skutku udogodnień w przygotowywaniu posiłków.

Wydaje się, że obecnie coraz lepiej wiemy, jakie składniki dostarcza­my organizmowi wraz z pożywieniem. Nowe doniesienia o szkodliwości takich substancji, jak pestycydy, dodatki do żywności oraz tłuszcze nasycone, jak również informacje o korzyściach płynących ze spożywa­nia określonych produktów – zmieniły nawyki żywieniowe wielu ludzi. Jednak przed podjęciem decyzji o zmianie diety zbierz jak najwięcej informacji, by wybór tego, co jeść, był w pełni świadomy. Czasem trudno odróżnić zalecane diety-cud od rozsądnych rad. Jeżeli jesteś zdecydowa­na podjąć terapię żywieniową, aby wyleczyć się z jakiejś choroby, pozbyć się alergii albo po prostu, by poprawić ogólny stan zdrowia, radzimy zwrócić się do odpowiedniego specjalisty – dietetyka lub żywieniowca.

Biologiczne sprzężenie zwrotne

Biologiczne sprzężenie zwrotne dowodzi istnienia powiązań wzaje­mnych między umysłem i ciałem. W zdrowym organizmie funkcjami fizjologicznymi sterują: mózg i centralny układ nerwowy. Często jednak umysł „wtrąca się” – tak jest na przykład wtedy, gdy źródłem napięć w organizmie są sytuacje stresowe. Korzystając z metody biologicznego sprzężenia zwrotnego, pacjent może przyswoić sobie sposoby opanowy­wania zaburzeń równowagi funkcyjnej w ciele.

Świadome działanie pozwala wpływać na funkcje ciała, które mogą być dokładnie i stale mierzone, na przykład na szybkość bicia serca, temperaturę skóry, ciśnienie krwi, napięcie mięśni oraz aktywność fal bioelektrycznych mózgu. Urządzenie do biologicznego sprzężenia zwrot­nego mierzące te parametry składa się z elektroencefalografu, który daje zapis fal nerwowych i fal mózgowych, elektromiografu rejestrującego napięcie mięśni, a także przyrządu do mierzenia skórnej odpowiedzi galwanicznej (obrazuje on przewodnictwo elektryczne skóry określające stan pobudzenia, podniecenia lub nerwowości).

Dzięki temu urządzeniu pacjent otrzymuje informacje w postaci ła­twych do rozpoznania i zinterpretowania sygnałów. Na przykład, gdy przyrząd rejestruje napięcie mięśni, może zapalać się czerwona lampka lub włączać specjalny sygnał dźwiękowy. Informację tę można następnie wykorzystać w niektórych metodach relaksacyjnych i wizualizacyjnych, których celem jest kontrolowanie napięcia mięśni. Do metod stosowa­nych łącznie z urządzeniami biologicznego sprzężenia zwrotnego należą techniki relaksacji, autosugestii, wizualizacji oraz medytacji. Na przy­kład, jeżeli przyrząd pokazuje, że serce bije szybciej, aby zrelaksować umysł i ciało, można wyobrazić sobie spokojne, ciche miejsce, ewentual­nie medytować, powtarzając mantrę. W procesie leczenia metodą biologi­cznego sprzężenia zwrotnego pacjent nie jest więc obiektem terapii, lecz sam staje się swoim terapeutą.

Metoda ta znajduje zastosowanie w zwalczaniu chorób związanych ze stresem i zaburzeniami nerwowo-mięśniowymi. Można ją też wykorzy­stać do rozwoju osobowości i wzrostu samoświadomości. Biologiczne sprzężenie zwrotne bywa skuteczną metodą leczenia zaburzeń emocjo­nalnych lub behawioralnych, takich jak stany lękowe, depresje, fobie, bezsenność, napięciowe bóle głowy. Pomaga również w walce ze schorze­niami, które uważane są przez niektórych specjalistów za choroby po­chodzenia psychosomatycznego, takimi jak astma, choroba wrzodowa, zapalenie okrężnicy, biegunka, arytmia serca, nadciśnienie, zespół Raynauda i migrenowe bóle głowy. Biologiczne sprzężenie zwrotne może pomóc chorym po udarze mózgowym oraz z dolegliwościami związanymi ze skurczami mięśni. Ponieważ metoda ta sprawia, że pacjent lepiej poznaje i rozumie funkcjonowanie umysłu i ciała, może ona okazać się korzystna dla jego rozwoju i wzrostu samoświadomości.

Wiele szpitali, zarówno o profilu ogólnym, jak i psychiatrycznym, stosuje metodę biologicznego sprzężenia zwrotnego, dlatego też najlepiej poddać się leczeniu pod nadzorem psychologa, który przeszedł szkolenie w tym zakresie.

Na początku leczenia pacjent otrzymuje informację o urządzeniu oraz uczy się rozpoznawać i interpretować przekazywane przez nie dane o funkcjonowaniu mięśni, a także o innych czynnościach fizjologicznych. Ta wiedza pomoże mu osiągnąć w trakcie leczenia stan relaksacji, co zwiększy skuteczność terapii. Należy pamiętać, że chociaż pacjent powi­nien aktywnie uczestniczyć w procesie leczenia, zbyt duży wysiłek może wywołać niepożądany stres. Najważniejsze jest osiągnięcie komfortu psychicznego poprzez zaangażowanie wyobraźni lub wykorzystanie in­nych metod, umożliwiających całkowite skupienie się na pracy narzą­dów wewnętrznych.

Leczenie metodą biologicznego sprzężenia zwrotnego trwa kilka tygo­dni, miesięcy lub lat, zależnie od złożoności problemu. Większość pa­cjentów potrzebuje co najmniej sześciu tygodni pełnych sesji, trwających od 30 do 60 minut – czasem raz na tydzień, a czasem raz dziennie. Naucz się „przenosić” nabyte w czasie sesji umiejętności do codziennego życia. Może ci to zająć trochę czasu, zanim zaczniesz identyfikować niepokojące objawy, takie jak napięcie mięśni czy bóle głowy, i rozpozna­wać sytuacje, w których powstają, a następnie usuwać je, już bez pomo­cy urządzenia biologicznego sprzężenia zwrotnego. Aby utrwalić owe nawyki, trzeba będzie prawdopodobnie poddawać się okresowej kontroli.

Terapia partnerska i rodzinna

  • Terapia partnerska

Osoby pozostające w związkach małżeńskich lub posiadające stałego partnera wiedzą, że nawet nad najlepszymi związkami trzeba czasem popracować. Do specjalisty leczącego tą metodą można udać się po poradę albo razem z partnerem, albo oddzielnie. Terapeuta pomoże zro­zumieć i rozwiązać istniejące w związku napięcia. Terapia może być skuteczna zarówno dla par hetero-, jak i homoseksualnych.

  • Terapia rodzinna

Aby rozwiązać konflikty powstałe w rodzinie, często niezbędne jest obiektywne spojrzenie z zewnątrz. Jeżeli któryś z członków rodziny przeżywa stres, często wywołuje to kryzys całej rodziny. W takiej sytuacji wskazana jest terapia rodzinna. Terapeuta rodzinny może przyjrzeć się, w jaki sposób rodzina funkcjonuje jako całość i pomóc jej członkom zrozumieć swoją pozycję wobec innych oraz zaakceptować pełnioną przez siebie rolę.

Równie ważne jak znalezienie odpowiedniego rodzaju terapii, jest także nawiązanie dobrego kontaktu z terapeutą. Może dokonać się to spontanicznie, ale czasem trwa trochę dłużej. Często trudno ustalić, jaki jest stosunek pacjenta do terapeuty, ale wydaje się ważne, by został on jasno określony. Może to dostarczyć pewnych informacji o relacjach łączących pacjenta z innymi ludźmi.

Pacjent może zetknąć się z różnymi terapeutami. Psychoterapeuta to termin ogólny, odnoszący się do każdego specjalisty, który zajmuje się psychoterapią. Psychiatra jest lekarzem medycyny, który odbył szkole­nie w zakresie psychoterapii i ma prawo wypisywania recept. Psycholog kliniczny ukończył studia psychologiczne i odbył odpowiednie przeszko­lenie. Nie ma prawa wypisywania recept na leki i specjalizuje się w kon­kretnym rodzaju terapii, takim jak psychoanaliza, terapia behawioralna itp. Psychoanalityk jest psychiatrą lub psychologiem ze specjalizacją w zakresie psychoanalizy.

Psychoterapeuta przeważnie przyjmuje pacjentów w prywatnym ga­binecie, w ośrodku zdrowia lub poradni zdrowia psychicznego.

Rodzaje terapii

  • Terapia gestalt

Ta „humanistyczna” terapia, wprowadzona w Stanach Zjednoczo­nych przez Fritza Perlsa w latach pięćdziesiątych, opiera się na zasadzie, że najważniejsza jest obecna chwila, a nie przeszłość, i że każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje postępowanie, oraz jest panem swojego losu. Jeżeli podczas sesji okaże się, że pacjenta niepokoi jakaś sprawa z przeszłości, terapeuta pomoże przenieść ten problem do teraźniej­szości. Aby zwiększyć samoświadomość pacjenta w obecnej chwili, tera­peuci wprowadzają różnorodne metody. Na przykład, jeżeli pacjent pła­cze w czasie sesji, terapeuta może poprosić go, by zaczął przemawiać do swoich łez. W ten sposób zwiększa się dystans pomiędzy osobą i jej emocjami. W innej technice gestalt zachęca się pacjenta, by zachowywał się nieadekwatnie do swojego stanu uczuciowego. Na przykład, jeżeli pacjent jest bardzo nieśmiały, terapeuta może poprosić go, aby zachowy­wał się jak osoba bardzo pewna siebie. Dzięki temu zostają uświadomio­ne te aspekty osobowości, które istnieją w nas, ale zostały stłumione lub niedostatecznie rozwinięte.

  • Terapia behawioralna

Terapeuci stosujący tę metodę twierdzą, że zachowanie człowieka jest cechą nabytą i stanowi wynik pewnych uwarunkowań lub wymuszeń określonych zachowań. Jeżeli matka stale przekonuje dziecko, że wszystkie zwierzęta są brudne, może to spowodować wytworzenie się w nim lęku przed zwierzętami, na przykład psami. Jeśli nabyte zachowanie ma charakter zachowania negatywnego, może być przyczyną niekorzystnych objawów psychicznych (w przytoczonym przypadku – fo­bii). Terapia behawioralna może nauczyć nowych wzorców zachowań, sprawiając, że nasze życie staje się pomyślniejsze, szczęśliwsze i wy­dajniejsze.

Terapia behawioralna pomaga rozwikłać problemy związane z fobia­mi, zaburzeniami seksualnymi, zahamowaniami oraz wzmacnia poczu­cie pewności siebie. Terapeuta może pomóc w nauczeniu się nowych zachowań i zastąpieniu nimi zachowań nieodpowiednich. Jedna z me­tod, zwana wytwarzaniem odruchu warunkowego, polega na tym, że nowe zachowania są nagradzane, a niepożądane ignorowane. W innej technice, zwanej modelowaniem, terapeuta „modeluje” nowe wzorce – zaleca stałe powielanie nowych zachowań. Inna jeszcze metoda – odczu­lania układowego – jest procesem stopniowego pozbywania się zakorze­nionych lęków lub zahamowań.

  • Terapia poznawcza

Terapię tę zapoczątkował amerykański psycholog Aaron Beck w la­tach sześćdziesiątych. Termin poznawcza odwołuje się do myślenia, percepcji i pamięci człowieka. Jeżeli terapeuta uważa, że przyczyną pro­blemów emocjonalnych jest takie, a nie inne postrzeganie, terapia będzie ukierunkowana na zmianę percepcji i wyobrażeń o sobie, co spowoduje usunięcie konkretnych objawów lub problemów. Na przykład, jeżeli w dzieciństwie i w okresie dorastania byłaś stale ganiona przez ojca, istnieje duże prawdopodobieństwo, że masz niską samoocenę i zazwy­czaj czujesz się gorsza od innych. Terapeuta potrafi dowieść, że jest inaczej, uwydatniając osiągnięcia potwierdzające twoją wartość.

Rodzaje psychoterapii

  • Psychoterapia wspierająca

Psychoterapia wspierająca to metoda leczenia, która polega na oma­wianiu problemów i uczuć pacjenta w stworzonej przez terapeutę atmo­sferze zaufania i szczerości. Terapeuta jest dobrym słuchaczem, pozwa­lającym pacjentowi na pełną ekspresję uczuć. Lekarz może następnie zaprezentować swój punkt widzenia lub przedłożyć pewne sugestie, dzięki którym pacjent uzyska wsparcie duchowe bez poczucia, że jest osądzany.

  • Psychoterapia badawcza

Ten rodzaj terapii zmierza do przeanalizowania problemów pacjenta, a nie tylko do ich określenia i wyrażenia. Terapeuta zwykle aktywnie uczestniczy w rozmowie i stara się kierować uwagę pacjenta na szczegól­nie istotny aspekt problemu, nie dopuszczając do uników. Wiele zdro­wych osób traktuje tego rodzaju terapię jako sposób na lepsze poznanie siebie lub też poradzenie sobie ze szczególnym” problemem, który, jak sądzą, należy rozwiązać.

  • Psychoanaliza

Metoda ta, zapoczątkowana na przełomie wieku przez Zygmunta Freuda, znalazła wielu kontynuatorów i modyfikatorów. W klasycznej psychoanalizie pacjent leży na kanapie i swobodnie rozmawia o swoich uczuciach oraz snach lub mówi o wszystkim, co tylko przyjdzie mu do głowy. Informacje przekazane przez pacjenta psychoanalityk interpretu­je w kontekście doświadczeń z dzieciństwa i relacji z rodzicami. Psycho­analiza jest zwykle terapią intensywną i długotrwałą.

Inne formy psychoanalizy skupiają się na tym, w jaki sposób do­świadczenia emocjonalne z dzieciństwa wpływają na obecne uczucia, samoocenę i kontakty interpersonalne. Ten rodzaj terapii pomaga uwol­nić się od tłumionych lub hamowanych w dzieciństwie uczuć negatyw­nych: złości, frustracji, smutku, cierpienia i poczucia zależności. Poprzez odblokowanie tych uczuć wzrasta samoświadomość i samoocena.