Archive for Czerwiec, 2012

Wizualizacja

W czasie choroby często mamy wrażenie utraty kontroli nad własnym życiem. Wizualizacja pomaga odzyskać pewną niezależność, dając możli­wość złagodzenia bólu i dyskomfortu. Gdy wyobrazisz sobie, że panujesz nad chorobą i jesteś w stanie sterować organizmem, wówczas zdołasz także pokierować procesem leczenia. Postępując w ten sposób można wyraźnie polepszyć jakość życia – poprawić samopoczucie, odnaleźć spo­kój i sens życia.

Możesz także wyobrazić sobie, że guz znika z organizmu. Mimo że nie istnieją naukowe dowody działania tej metody, istnieje sporo przypad­ków nagłej remisji choroby u pacjentów stosujących metody medycyny alternatywnej. W celu osiągnięcia stanu relaksacji zaleca się wizualizację dwa razy dziennie. Jeżeli do­świadczasz poważnych problemów emocjonalnych lub dolegliwości fizy­cznych, opracuj ćwiczenie, włączając jakieś silnie stymulujące obrazy, lub wymyśl scenkę, w której nowotwór zostaje wyleczony. Wyobraź sobie na przykład, że pokonane komórki rakowe, powiewające białymi flagami, wyrzucane są z organizmu przez zwycięskie komórki układu immunologicznego. Pamiętaj, by obrazy były bardzo szczegółowe i znaczące – zwię­ksza to skuteczność wizualizacji.

Wizualizacja może być stosowana wraz z każdą terapią naturalną, ale największe korzyści daje wówczas, gdy łączona jest z metodą biologicznego sprzężenia zwrotnego, hipnozą oraz innymi metodami relaksacyjnymi.

Ćwiczenia autohipnozy

Usiądź wygodnie na krześle. Wybierz jakiś punkt przed sobą na ścianie albo na przykład na pierścionku i staraj się nie spuszczać z niego wzroku. Jeżeli oczy rozbiegają się, kieruj je z powrotem w to samo miejsce. Wpatrując się w wybrany punkt, po chwili odczujesz zmęczenie i potrzebę odpoczynku i odprężenia się. Oczy są coraz bardziej znużone, ciało i umysł pragną spokoju i wypoczynku. Coraz trudniej skupić się na wybranym punkcie, ponieważ jest on coraz bardziej rozmazany, wydaje się poruszać. Musisz jednak utrzymać na nim wzrok, dopóki nie będziesz gotowa do relaksa­cji. Powieki stają się ciężkie, zaczynają się same zamykać, oddychasz coraz wolniej. Oddech jest coraz głębszy i wolniejszy. Głębszy i wolniej­szy. Ciało staje się lekkie, ale nie możesz zasnąć. Czujesz tylko spokój i wyciszenie. Masz wrażenie, że możesz unieść się w powietrze. Nie czu­jesz ciężaru palców stóp – małego palca i dużego, kostek i całych łydek. Kolana stają się lekkie jak puch. Uda także, jakby w każdej chwili mogły oderwać się od ziemi. W miarę jak ciało staje się coraz lżejsze, czujesz się coraz bardziej zrelaksowana i spokojna. Teraz pośladki i biodra stają się lekkie. Czujesz jak fala lekkości przemieszcza się z brzucha w górę aż do piersi. Jesteś całkowicie zrelaksowana, z dala od wszelkich trosk tego świata. Plecy stają się tak lekkie, jakby mogły zawisnąć w powietrzu. Czujesz lekkość ramion i przedramion… aż do koniuszków palców. Je­steś odprężona, nie dręczą cię żadne problemy. Szyja jest lekka jak puch. Podobnie twarz i cała głowa. Głowa niepostrzeżenie zamienia się w ba­lon, który mógłby unieść się w powietrze. Całe ciało waży mniej niż piórko, tak jest lekkie, że bez trudności unosisz się w powietrzu.

Teraz zastosuj konstruktywną sugestię o relaksacji, złagodzeniu bólu lub poprawie zdrowia. Za kilka minut otworzysz oczy. Zanim to nastąpi zacz­niesz powracać do rzeczywistości. Gdy otworzysz oczy, poczujesz się całko­wicie odprężona i odświeżona, choć zarazem świadoma obecnej chwili.

Hipnoza

Hipnoza łączy moc oddziaływania sugestywnych obrazów z siłą pod­świadomego pobudzania zdolności leczniczych organizmu. Od końca osiemnastego wieku jest uważana za skuteczną metodę terapeutyczną. W stanie pełnej hipnozy pacjent jest całkowicie świadomy swoich działań i chętny do wykonywania poleceń. To zjawisko podatności na sugestie wzmaga dodatkowo stan wysokiej koncentracji, ponieważ myśli nie roz­praszają umysłu.

Hipnoza wykorzystuje moc umysłu do skupiania się na szczególnej myśli lub sprawie, i osiągania stanu dysocjacji – odizolowania się od wszelkich wrażeń, myśli i wydarzeń. Stan dysocjacji można obrazowo przedstawić w następujący sposób: osoba wkładająca biżuterię w chwili wkładania naszyjnika jest świadoma jego istnienia i czuje jego ciężar wokół szyi, jednakże gdy tylko jej myśli „zajmą” się czymś innym, nie doświadcza żadnych związanych z nim wrażeń aż do chwili jego zdejmo­wania. Mimo że naukowcy nie wiedzą dokładnie, dlaczego w stanie hipnozy stajemy się tak podatni na sugestie, panuje przekonanie, że wynika to z uaktywnienia podświadomości, która następnie wysyła silne komunikaty do świadomości.

Niezależnie od mechanizmów działania hipnozy, weźmy pod uwagę korzyści zdrowotne, jakie można osiągnąć, gdy na przykład chora osoba uwalnia się od męczących i niepożądanych zachowań tylko dlatego, że zostanie o to poproszona! Hipnoza może być także wykorzystana do zwalczania stresu lub łagodzenia objawów bólu. By osiągnąć stan sku­pionej świadomości, można zastosować wiele metod, począwszy od wizu­alizacji, a kończąc na lewitacji. W trakcie hipnozy możemy być poprosze­ni o wyobrażanie sobie uspokajających i pogodnych obrazów, sprzyjają­cych emocjonalnemu wyciszeniu. Podobnie, możemy wyobrażać sobie, że zdrowie i energia życiowa powracają do naszego ciała wywołując stan dobrego psychicznego i fizycznego samopoczucia. Hipnoza znajduje rów­nież inne zastosowania. Używana jest jako środek znieczulający w czasie operacji, co dla osób uczulonych na farmaceutyki lub tych, które nie chcą ich stosować, ma ogromne znaczenie.

Hipnoza może być bardzo pomocna w usuwaniu dolegliwości związa­nych z chorobą nowotworową i jej leczeniem. Może też służyć do usuwa­nia lęków i stresu spowodowanych chorobą. Stres ma silny wpływ na subiektywne doświadczanie objawów spowodowanych chorobą. Dlatego właśnie metody jego zwalczania, do których należy również hipnoza, mogą nie tylko pomagać w walce z czynnikami ryzyka zdrowotnego, ale też zmniejszać ogólny dyskomfort, a w konsekwencji poprawiać samopo­czucie. Dzięki hipnozie można nauczyć się zastępowania uczuć niepoko­ju i bólu innymi doznaniami, ewentualnie odwracania od nich uwagi.

Efekty hipnozy mogą trwać jeszcze długo po sesji hipnotycznej. Pod­czas hipnozy jesteśmy w stanie łagodzić ból towarzyszący chemoterapii, radioterapii czy rekonwalescencji, wyobrażając sobie na przykład uno­szenie się w powietrzu. Można stosować autohipnozę zarówno w trakcie samych zabiegów, jak i w okresie powracania do zdrowia. W transie hipnotycznym możesz wyobrażać sobie, że płyniesz w powietrzu lub robisz coś bardzo przyjemnego, łagodząc w ten sposób odczuwany ból. Czasem po prostu możesz wyobrazić sobie stan odrętwienia ciała, w któ­rym nie czujesz żadnego bólu! Powoduje to nie tylko usunięcie bodźców bólowych, ale też dłużej trwające zmniejszenie niepokoju o stan zdrowia, co w rezultacie może zminimalizować objawy.

Mimo że większość pacjentów woli udać się do psychoterapeuty lub hipnotyzera (przynajmniej na początku), nie nałoży zapominać o autohipnozie, która umożliwia osiągnięcie płytkiego, lecz skutecznego stanu transu hipnotycznego. Jeżeli masz trudności z wprowadzaniem się w trans lub pragniesz go pogłębić, najlepiej zwrócić się do profesjonalnego hipnoty­zera. Wielu psychoterapeutów potrafi stosować hipnozę, czy też polecić odpowiedniego specjalistę. Aby zastosować hipnozę w celu złagodzenia bólu, najlepiej skonsultować się z profesjonalnym hipnoterapeutą. Ból jest zwykle sygnałem rozwijającej się w organizmie choroby. Działając wyłącz­nie objawowo można narazić się na duże niebezpieczeństwo.

Świadome myślenie przerwie hipnozę. Ponieważ stan hipnotyczny nie tłumi świadomości, możesz nie zdawać sobie sprawy, że się w nim znajdujesz; może świadczyć o tym jedynie wytworzony stan gotowości do wykonywania poleceń.

Ziołolecznictwo

Lucerna- Alfalfa (Medicago satwa). Jest to roślina wywodząca się z rodziny grochowatych. Jej liście mają cenne właściwości lecznicze. Przede wszystkim obniżają poziom cholesterolu we krwi, zmniejszają ryzyko wystąpienia chorób serca i wylewów, a także redukują ilość związków rakotwórczych w organizmie.

Sposób przygotowania: Do przyrządzenia naparu należy wziąć 2-3 łyżeczki suchych liści i parzyć w szklance wrzącej wody około 10 minut. Pić nie więcej niż 2 szklanki dziennie.

Przeciwwskazania: Niektóre badania wskazują, że lucerna może wywołać anemię, dlatego nie należy pić naparu w ilościach większych niż zalecone. Kobiety cierpiące na niedokrwistość powinny jej unikać. Nie należy podawać ziela dzieciom. Osobom starszym zaleca się rozpocząć kurację od małych dawek i stopniowo je zwiększać. Nie należy jeść nasion tej rośliny, ponieważ zawierają substancje toksyczne, które w dużych ilościach mogą doprowadzić do zaburzeń krzepliwości krwi, powstania infekcji oraz tocznia. Niektóre substancje znajdujące się w nasionach wywołują miesiączkę i mogą spowodować poronienie, dla­tego też lucerna nie jest wskazana dla kobiet w ciąży.

Chaparral (Larrea diuaricata inaczej L.tridentata). Roślina pochodząca z tej samej rodziny co oset. Jej gałązki oraz listki prawdopodobnie zasługują na swój przydomek „cuchnący chwast”, nie jest to jednak najbardziej znacząca cecha tego ziela. Chaparral może być stosowany w celu zapobiegania chorobie nowotworowej, ponieważ zawiera substan­cje chemiczne, które niszczą wolne rodniki. Uważa się, że roślina ta posiada także zdolność spowalniania wzrostu guza, choć nie jest to w pełni udokumentowane.

Przeciwwskazania: Chaparral należy stosować wyłącznie pod kie­runkiem lekarza prowadzącego. Zaobserwowano, że roślina szkodliwie działa na funkcjonowanie nerek i układu limfatycznego zwierząt. Dlate­go też osoby mające problemy z nerkami i układem limfatycznym powin­ny unikać tego ziela. Podobnie nie powinny przyjmować naparu z chaparralu kobiety ciężarne i karmiące oraz dzieci. Osobom w podeszłym wieku zaleca się najpierw małe dawki, które stopniowo należy zwiększać.

Sposób przyrządzenia: Do przygotowania naparu należy wziąć 3 łyżeczki suchych liści i gałązek i parzyć w około 1,5 litra wody przez 45 minut. Pić nie więcej niż 4 szklanki dziennie.

Echinacea (Syzgium aromaticum lub Eugenia caryophyllata). Lecznicze właściwości korzeni tej rośliny (pochodzi ona z tej samej rodziny co mniszek lekarski) zostały odkryte przez Indian amerykańskich. Później ziela zaczęli używać Europejczycy, by wzmocnić układ immunologiczny. Amerykanie odkryli w nim naturalną postać antybiotyków, skutecznie zwalczających wiele chorób, od przeziębienia i grypy aż do infekcji grzybiczych. Echinacea może być stosowana do zapobiegania chorobie no­wotworowej, ponieważ zwiększa liczbę zwalczających infekcję białych ciałek krwi. Może być to szczególnie cenne dla pacjentów poddających się radioterapii, która, jak wiadomo, obniża poziom białych ciałek krwi w organizmie, wywołując szczególną podatność na infekcje i choroby.

Przeciwwskazania: Wywar z ziela należy stosować wyłącznie pod nadzorem lekarza prowadzącego. Nie powoduje on ubocznych skutków (z wyjątkiem nieszkodliwego objawu mrowienia języka), jednakże w przy­padku jakichkolwiek dolegliwości lub bólów należy natychmiast przerwać przyjmowanie wywaru i skonsultować się z lekarzem. Echinacei nie zale­ca się kobietom ciężarnym i dzieciom. Osoby w podeszłym wieku powin­ny początkowo przyjmować małe dawki i stopniowo je zwiększać.

Sposób przygotowania: Do sporządzenia wywaru należy wziąć 3 łyżeczki suszonych korzeni i parzyć w szklance wrzącej wody przez 20 minut. Pić nie więcej niż 2 szklanki dziennie.

Żeń-szeń (Panax quinquifolius lub Panax ginseng). Żeń-szeń zdobył sobie sławę rośliny o cudownych właściwościach leczniczych. Przeciw­działa chorobom serca, co jest szczególnie ważne dla kobiet w średnim wieku. Ma też cenne właściwości dla osób z chorobą nowotworową, ponieważ przeciwdziała zmniejszaniu się liczby białych ciałek krwi oraz obniża podatność na infekcje i choroby, wzrastającą w wyniku stosowa­nia radioterapii. Oprócz tego żeń-szeń może mieć własności spowalnia­jące wzrost guza, chociaż badania nie zawsze to potwierdzają. Ziele to pomaga również wątrobie w usuwaniu toksyn z organizmu.

Oset (Carduus marianus). Ziele to od dawna używane jest przez Euro­pejczyków do pobudzania pracy wątroby, którą znakomicie oczyszcza. Wątroba odpowiada za usuwanie toksyn z krwi; jeżeli jest przeciążona pracą, szkodliwe toksyny gromadzą się w organizmie. Oset może też pobudzać przemianę metaboliczną tego organu, często zakłócaną przez chemoterapię oraz inne konwencjonalne metody leczenia nowotworów.

Przeciwwskazania: Nie należy podawać tego ziela kobietom ciężar­nym, osobom w podeszłym wieku i dzieciom.

Sposób przygotowania: Wziąć łyżeczkę suszonego ziela i parzyć w szklance wrzącej wody przez 15 minut. Pić nie więcej niż 3 szklanki dziennie. Innym sposobem przygotowania jest moczenie suszonego ziela w wodzie przez całą noc, a następnie zmiksowanie go i dodawanie po jednej łyżeczce do kasz i zup.

Ostryż długi – kurkuma (Curcuma longa). Korzenie ostryża należącego do tej samej rodziny co imbir są wysoko cenione przez osoby cierpiące na artretyzm, ze względu na zdolność łagodzenia stanu zapalnego i bólu. Mogą być także pomocne w regeneracji wątroby i zapobieganiu szkodli­wym skutkom konwencjonalnego leczenia choroby nowotworowej. Ba­dania szkodliwości działania leków na wątrobę wykazały jego ochronne działanie. Stwierdzono również, że ostryż być może działa hamująco na wzrost guza.

Jemioła (Phoradendron serotinum). Liście, jagody i gałązki jemioły ma­ją cenne właściwości dla pacjentów z chorobą nowotworową. W Europie stosuje się jemiołę w chemoterapii jako środek wspomagający w walce z nowotworem i hamujący wzrost guza. Jemioła przeciwdziała skutkom radioterapii, która, jak wiadomo, zmniejsza liczbę białych ciałek krwi, stymulując szybki wzrost komórek rakowych.

Mieszanka przeciwrakowa. Zioła posiadają niezwykłą właściwość współdziałania ze sobą, co wzmacnia ich efekt leczniczy. Z tego jednak powodu opracowanie mikstury wywołującej pożądany skutek wymaga uwagi i zajmuje wiele czasu. Mieszanka przeciwrakowa wytrzymała pró­bę czasu i znana jest jako silny środek wspomagający terapię przeciwrakową.

W celu wykonania naparu należy wziąć po jednej łyżeczce każdego z niżej podanych ziół i parzyć w litrze wrzącej wody przez 30 minut. Pić nie więcej niż 2 szklanki dziennie. Zioła do sporządzenia mieszanki: chaparral, echinacea, jałowiec pospolity (Juniperis communis), pokrzywa oraz czerwona koniczyna.

Zioła

Zioła są nie tylko skuteczne, ale i łagodne w działaniu, dlatego należy uwzględniać je w kuracji choćby ze względu na to, że konwencjonalne leczenie choroby nowotworowej ma charakter szczególnie inwazyjny.

Jednakże przed przystąpieniem do jakiejkolwiek terapii ziołowej należy koniecznie skonsultować się z lekarzem.

Zioła pomagają zarówno zapobiegać chorobie nowotworowej, jak i ją leczyć, uzupełniając terapię alopatyczną. Mogą wzmocnić wątrobę, która jest odpowiedzialna za usuwanie toksyn, a także syntezę cennych skład­ników odżywczych i rozpad hormonów. Niektóre zioła mają właściwości zbliżone do estrogenów, dzięki czemu przeciwdziałają wzrostowi guzów estrogennych, dostarczają bowiem naturalnej formy tego hormonu, słabszej od tej, która jest wytwarzana w ciele. Mając do wyboru obie formy hormonu, organizm absorbuje łagodniejszy związek, usuwając zarazem silniejszy. Ponadto zioła wzmacniają osła­biony leczeniem układ odpornościowy. Panuje również opinia, że niektó­re mają własności hamowania wzrostu guzów.

Porada zielarza może zwielokrotnić korzyści płynące ze stosowania ziół. Chińscy zielarze leczą według charakterystycznych dla medycyny wschodniej kryteriów, opierając się na diagnostyce przyjętej w tradycyj­nej medycynie chińskiej; stosują zioła, które nie są ogólnie dostępne.

Zielarz może zalecić złożoną mieszaninę ziół współdziałających ze sobą, dającą efekty lecznicze dostosowane do konkretnego przypadku chorobowego.

Przyjmowanie niżej podanych ziół w zalecanych ilościach powinno dać prawie natychmiastowe rezultaty. W takim wypadku należy przerwać tera­pię. W żadnym razie nie wolno przedłużać kuracji, ani zwiększać dawki.

Zioła nie powinny być przyjmowane w czasie trwania aromaterapii lub homeopatii, ale mogą być łączone z większością innych terapii natu­ralnych.

Ćwiczenia fizyczne

Eksperci sądzą, że ruch fizyczny może odgrywać ważną rolę w zapobie­ganiu chorobie nowotworowej, podobnie jak w chorobach serca – im więcej ruchu, tym mniejsze ryzyko zachorowania. Obserwuje się znacznie mniej przypadków zachorowań na raka piersi i narządów rodnych u kobiet-sportowców. Może to być wynikiem korzystnego oddziaływania ćwiczeń fizycz­nych na organizm. Obniżają one bowiem poziom estrogenu, którego nad­miar, jak już wspomniano, może przyczyniać się do powstania nowotworu. Regularne ćwiczenia zmniejszają prawdopodobieństwo nadwagi, jednego z czynników ryzyka nowotworu śluzówki i szyjki macicy. Ponadto, popra­wiają pracę układu krwionośnego, dzięki czemu bogata w tien krew dociera do wszystkich narządów. Krew przenosi nie tylko tien, ale też inne cenne składniki odżywcze, co sprawia, że komórki są dobrze odżywione, a ciało zdrowe. Ćwiczenia aerobowe zwiększają zapotrzebowanie organizmu na tlen; jego wysoki poziom negatywnie oddziałuje na komórki rakowe. Ćwiczenia pomagają rozładować napięcie i stres, które osłabiają układ odpor­nościowy. I wreszcie, ruch fizyczny wspomaga usuwanie toksyn z organi­zmu, pobudzając przepływ limfy.

Pacjenci z chorobą nowotworową, którzy mogą wykonywać ćwiczenia
fizyczne, zwykle tego nie robią. Mimo wielu korzyści, jakie dają programy rehabilitacji, zawierające przeważnie jakąś formę fizykoterapii, rzadko włączają oni aktywność fizyczną, która może pomóc w odtworzeniu zaso­bów energii, znacznie uszczuplonych przez chemoterapię i naświetlanie. Opracowując wraz z lekarzem odpowiedni program ćwiczeń można prze­ciwdziałać też innym ubocznym skutkom leczenia. Ruch fizyczny stymu­luje wytwarzanie naturalnych substancji przeciwbólowych, które mogą zmniejszyć ból i dyskomfort związany zarówno z samą chorobą, jak i jej leczeniem. Może też złagodzić nudności i zminimalizować zatrzymywanie płynów w kończynach, co jest zwykle skutkiem ubocznym terapii nowo­tworowej. Ćwiczenia pomogą zmniejszyć poziom krążącego w organizmie estrogenu i spowolnić wzrost guzów o podłożu estrogennym, jak również poprawić ogólne samopoczucie.

Kobietom, które przeszły operację piersi lub narządów rodnych, regu­larne ćwiczenia pomogą w zaakceptowaniu ciała, zmienionego po zabie­gu lub leczeniu inwazyjnym.

Jeżeli cierpisz na chorobę nowotworową, koniecznie poradź się lekarza, kiedy i ile powinnaś wykonywać ćwiczeń, ponieważ chemoterapia wywołuje czasem zakłócenia pracy serca, które mogą się nasilić przy ruchu fizycz­nym. Z tego też powodu większość lekarzy i fizjoterapeutów zaleca przystą­pienie do ćwiczeń po upływie przynajmniej jednego dnia po chemoterapii.

Istnieje wiele rodzajów aktywności fizycznej, które wpływają korzyst­nie na organizm, zarówno w przypadku postępującej już choroby, jak i w jej zapobieganiu. Ćwiczenia aerobowe dostarczają wspaniałych ko­rzyści zdrowotnych i mogą być wykonywane według indywidualnego tempa pacjenta. Mają też wiele zalet o charakterze zapobiegawczym: zmniejszają ryzyko schorzeń serca, obniżają ciśnienie krwi oraz zwiększają zawartość „dobrego” cholesterolu HDL, który również zapobiega chorobom serca, a ponadto obniża poziom cukru we krwi. Jeżeli przystą­pisz do wykonywania ćwiczeń aerobowych, najlepiej rozpocznij od spa­ceru, po czym stopniowo zwiększaj jego tempo.

Oddychanie relaksacyjne

Głębokie oddychanie przeciwdziała stresowi, który może zwiększyć po­datność nie tylko na nowotwór, ale też na wiele innych chorób, do których należą m.in. nadciśnienie, podwyższony poziom cholesterolu we krwi, wylewy i ataki serca. Nasze ciało reaguje na stres wydzielaniem hormonów adrenaliny, które, w przypadku długotrwałego oddziaływania, mogą spowodować osłabienie mechanizmów obronnych. Słaby układ immu­nologiczny nie jest wówczas w stanie dobrze wykonywać swojej podsta­wowej funkcji – zwalczania choroby, w tym przypadku nowotworu.

Głębokie oddychanie ma też inne zalety. Działając relaksująco na organizm, zmniejsza niepokój towarzyszący tej szczególnej chorobie, co z kolei może zminimalizować doznanie bólu i dyskomfortu związanego zarówno z samym schorzeniem, jak i jego leczeniem. Stymuluje też sy­stem limfatyczny zmagający się z toksynami. Częstym skutkiem ubocz­nym chemoterapii lub innej terapii nowotworowej bywa pogorszenie się sprawności układu limfatycznego; głębokie oddychanie lub ruch fizyczny mogą pobudzić krążenie limfy. Głębokie oddychanie bardzo pomaga w walce o zdrowie oraz zwiększa poczucie pewności siebie, a zatem do­skonale wpływa na samopoczucie.

Głębokie oddychanie może powstrzymać fizjologiczną reakcję organi­zmu na stres, nazywaną „walką lub ucieczką”, której pierwszą oznakę stanowi płytkie oddychanie.

Akupresura/akupunktura

Dzięki zdolności wzmacniania sił organizmu akupunktura może być bardzo pomocna w przeciwdziałaniu ubocznym skutkom terapii nowo­tworowej – naświetlaniu i chemoterapii. Pomaga usunąć powikłania po­przez normalizację przepływu energii chi przez organizm. Jest również bardzo użyteczna w minimalizowaniu ubocznych skutków operacji; przed operacją może spowodować nagromadzenie energii chi, której zasoby interwencja chirurgiczna zawsze uszczupla, natomiast po opera­cji sprzyja szybkiemu powrotowi do zdrowia odnawiając jej zasoby. Ponadto leczenie akupunkturą odtwarza przepływ chi, co sprzyja gojeniu się ran, dzięki czemu energia może ponownie powrócić do meridianów naciętych przez chirurga.

Leczenie obejmuje szereg różnorodnych metod stymulacji punktowej wzmacniających ogólną energię chi i, w konsekwencji, zwiększających zdolności organizmu do samoleczenia.

Mimo że akupunktura jest łagodnymi i bezpiecznym sposobem lecze­nia, nigdy nie powinna być stosowana jako podstawowa terapia w lecze­niu nowotworu.

Nudności

  • P 5 (meridian osierdzia): punkt ten znajduje się na obu przedramio­nach, w odległości równej szerokości czterech palców nad środkiem wewnętrznej fałdy nadgarstka, pomiędzy dwoma ścięgnami.
  • P 6 (meridian osierdzia): punkt znajdziemy w odległości równej szero­kości około trzech palców od górnej fałdy nadgarstka na wewnętrznej stronie przedramienia, pomiędzy dwoma ścięgnami.

Sygnały ostrzegawcze

Niżej przytoczono listę objawów, które mogą ostrzegać o istnieniu nowotworu, choć bywają też symptomami mniej poważnej choroby. Nieregularny wzrost komórek może mieć charakter łagodny lub złośliwy. Spowolnienie pracy układu limfatycznego może spowodować rozwój cyst wypełnionych płynem, a wahania hormonalne w okresie menopauzy przyspieszenie procesu podziału komórek w piersiach i powstawanie guzów. Tego rodzaju wzrost komórek jest nieszkodliwy, często guzy takie znikają same, istnieją też naturalne sposoby zapobiegania ich powsta­waniu. Niektóre przypadki nieregularnego wzrostu mogą być uznane za zapo­wiedź nowotworu, pewne choroby przenoszone drogą płciową też stano­wią zagrożenie i sprzyjają zachorowaniu na raka szyjki macicy, dlatego w razie niepewności radzimy zawsze skonsultować się z lekarzem.

Jeżeli wykryłaś któreś z poniższych objawów, natychmiast zwróć się do lekarza.

  • Rak piersi: ból lub obolałość brodawki sutka; podrażnienie lub łusz­czenie się skóry; guz, zgrubienie, obrzmienie, zmarszczenie lub wklęś­nięcie. Skóra wokół guza może czasem wyglądać, jakby była napięta i błyszcząca z powiększonymi porami. Widać więcej naczyń krwionoś­nych.
  • Rak szyjki lub śluzówki macicy: niepokojące upławy z pochwy lub krwawienie w okresie pomiędzy miesiączkami lub po menopauzie.
  • Rak jajników: rozdęcie brzucha, spowodowane nagromadzeniem się płynów. Niestety, objawy nie są widoczne, dopóki nowotwór nie osiąg­nie zaawansowanego stadium. Uporczywe zaburzenia trawienia mogą również wskazywać na istnienie raka jajników.

Wpływ różnych czynników na nowotwór

Na rozwój nowotworu mogą mieć też wpływ różne czynniki związane ze stylem życia i środowiskiem naturalnym.

Praca narządów rodnych jest jednym z tych czynników, które wpły­wają na powstanie i rozwój nowotworów kobiecych. Wielu lekarzy sądzi, że powstawaniu nowotworów sprzyja gwałtowny wzrost poziomu estro­genu; na przykład późna menopauza lub zastępcza terapia estrogenowa. Ciąża chroni przed niektórymi nowotworami, między innymi przed ra­kiem piersi, ponieważ wahania poziomu estrogenu występujące w okre­sie ciąży powodują dojrzewanie i różnicowanie komórek sutka. Rak piersi może rozwinąć się tylko w komórkach nie zróżnicowanych, a więc późne urodzenie dziecka (powyżej 30 roku życia) lub bezdzietność zwię­ksza ryzyko rozwoju tego rodzaju nowotworu, ponieważ komórki przez dłuższy czas pozostają bez zabezpieczenia. Na większe niebezpieczeństwo raka piersi narażone są też kobiety, u których menopauza wystę­puje w późnym wieku, których ciężar ciała przekracza 40 procent zale­canej wagi, kobiety powyżej pięćdziesiątego roku życia oraz te, które miały problemy z nowotworem piersi (lub choroba ta wystąpiła w ich rodzinie). Implanty silikonowe, mimo że nie uważa się ich za bezpośred­nią przyczynę powstawania nowotworów, mogą zwiększyć masę tkanki włóknistej okrywającej guzy piersi, oraz podchodzić płynem. Przesącza­jący się do węzłów chłonnych płyn szkodliwie oddziałuje na układ immu­nologiczny.

I odwrotnie, wczesna menopauza, macierzyństwo w młodym wieku oraz stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych zapobiega powstawaniu nowotworów jajników. U kobiet, które nie rodziły, dwu­krotnie wzrasta podatność na rozwój tego nowotworu niż u kobiet rodzą­cych. Wiek powyżej sześćdziesięciu lat, nadwaga ponad 40 procent oraz niektóre zaburzenia genetyczne także zwiększają ryzyko rozwoju nowo­tworu jajników. Wzrasta ono dwukrotnie u kobiety, u której wystąpił już rak piersi i został wyleczony.

Mimo że brak owulacji chroni przed nowotworem jajników, zwiększa za to niebezpieczeństwo powstania raka śluzówki macicy. Niebezpie­czeństwo to zwiększa ponadto późna menopauza, bezpłodność, nadwaga przekraczająca 40 procent zalecanego ciężaru ciała, zastępcza terapia estrogenowa oraz przyjmowanie doustnych środków antykoncepcyj­nych. W takich sytuacjach wskazana jest uzupełniająca terapia proge­steronem.

W odróżnieniu od innych nowotworów narządów rodnych, ryzyko wystąpienia raka szyjki macicy znacznie zwiększają czynniki związane ze sposobem życia. Można tu wymienić: palenie papierosów, rozpoczęcie współżycia seksualnego w młodym wieku, posiadanie wielu partnerów oraz stosowanie doustnych środków antykoncepcyjnych.

Wiadomo, że istnieje zależność między wahaniami estrogenu i rozwo­jem niektórych nowotworów kobiecych, oraz że rozwijające się guzy mogą reagować równocześnie na inne hormony, na przykład progeste­ron. Ponieważ hormony mogą stymulować powstanie i wzrost jednych, a powstrzymać rozwój innych nowotworów, specjaliści medycyny alopatycznej często zalecają wykonanie testu zwanego próbą hormonalno-receptorową w celu określenia, jaki wpływ mają określone hormony na rozwój guza. Na tej podstawie ustala się następnie sposób leczenia.

Również inne elementy odgrywają dużą rolę w rozwoju nowotworu. Coraz większe znaczenie przywiązuje się do nawyków żywieniowych. Na przykład, niektóre owoce i warzywa zawierają witaminy, pierwiastki oraz substancje zwane antyutleniaczami, zapobiegające tworzeniu się wol­nych rodników, których cząsteczki krążą w organizmie, przylepiają się do komórek i niszczą je. Proces ten może spowodować rozwój guza nowotworowego. Wolne rodniki tworzą się podczas utleniania tłuszczów nasyconych – w procesie wytwarzania energii, niezbędnym do funkcjo­nowania organizmu. Gdy jest ich zbyt dużo mogą wywołać reakcję łańcuchową niszczenia komórek i zmiany ich materiału genetycznego. Ponieważ są one w stanie przeprogramować wzorzec, według którego rozmnażają się komórki, wielu naukowców sądzi, że odpowiadają za wyzwolenie przełącznika nieprzerwanego rozmnażania. Destrukcyjne skutki działania wolnych rodników najlepiej widać po przekrojeniu jabł­ka – miąższ wystawiony na działanie tlenu po kilku minutach brązowieje i owoc zaczyna się psuć.

Do rozwoju nowotworu przyczyniają się również czynniki środowisko­we. Działanie promieniowania może przyczyniać się do powstawania wszystkich rodzajów nowotworów – u kobiet najczęściej staje się przy­czyną raka piersi. Istnieje kilka rodzajów promieniowania odpowiedzial­nego za problemy zdrowotne. Cząsteczki alfa i beta nie przedostają się przez powłoki ciała, muszą więc być przyjmowane z pokarmem lub wdychane. Promieniowanie o wysokiej częstotliwości, znajdujące się w promieniach rentgenowskich, oraz o niskiej częstotliwości, występują­ce w falach radiowych i mikrofalach, może przenikać przez ciało i powo­dować szkody genetyczne. Promieniowanie może być emitowane ze źródeł skonstruowanych przez człowieka, takich jak medyczne urządze­nia rentgenowskie czy źródła energii jądrowej, a także ze źródeł natural­nych, do których należy na przykład radon, gaż występujący w glebie, powstający wskutek naturalnego rozpadu uranu. Prześwietlenie rentge­nowskie nie wywołuje nowotworu, ale częste wystawianie się na działa­nie promieni X przez dłuższy czas lub promieniowanie z zepsutego urzą­dzenia może być jedną z przyczyn jego powstania.

Sztuczne niskoenergetyczne pola magnetyczne także zwiększają ryzy­ko powstawania pewnych rodzajów nowotworów, w tym raka piersi. Mimo że ich źródłem jest ziemia (a także nasze ciała), należy pamiętać, że każde urządzenie włączone do obwodu elektrycznego generuje sztucz­ne pole elektromagnetyczne, które może być rakotwórcze. Należy tu wymienić: monitory komputerów osobistych, kuchenki mikrofalowe, za­silacze elektryczne, lodówki, telewizory, poduszki elektryczne i linie tele­foniczne. Oczywiście moc pola elektromagnetycznego i czas wystawienia się na jego działanie decydują o stopniu zagrożenia. Urządzenia domowe stanowią w zasadzie niewielkie ryzyko, zwłaszcza że mogą być trzymane w oddaleniu. O wiele bardziej szkodliwe jest promieniowanie elektromagnetyczne, generowane przez zasilające linie elektryczne, których pole może mieć zasięg nawet kilku kilometrów.

Substancje chemiczne znajdujące się w otoczeniu stanowią kolejną przyczynę powstawania nowotworów (i wielu innych chorób), utrudnia­jącą usuwanie toksyn z organizmu. Na działanie toksyn narażeni jeste­śmy każdego dnia. Znaczne ich ilości znajdują się w pożywieniu, tak roślinnym, jak i zwierzęcym. Mięso zwierząt często zawiera hormony i antybiotyki, a nawet związki chorobotwórcze, natomiast w pożywieniu roślinnym mogą występować pestycydy i szkodliwe związki chemiczne. Zanieczyszczenie powietrza i wody jest przyczyną stałej obecności to­ksyn w naszych organizmach. Mogą one wnikać w nasze ciała i przecią­żać wątrobę, odpowiedzialną za ich usuwanie z krwi. Wątroba jest też odpowiedzialna za rozpad estrogenu, który tylko po przetworzeniu może być wykorzystany przez organizm. Tak więc, gdy nadmierna ilość toksyn obciąży wątrobę, nie jest ona w stanie wydajnie spełniać swych funkcji. Nadmiar estrogenu, który nie przejdzie przemiany metabolicznej, nie może być usunięty z organizmu i zaczyna się odkładać, co często jest przyczyną powstania lub wzrostu guzów estrogennych.

Gromadzenie się toksyn również ma szkodliwy wpływ na nasze zdrowie.

A więc wiele czynników może spowodować zmiany w organizmie pro­wadzące do powstania nowotworu. Podczas gdy medycyna alopatyczna skupia się na leczeniu choroby, terapie naturalne myślą o profilaktyce. Zioła nie tylko mogą wzmocnić system immunologiczny, ale też pomóc w usunięciu toksyn, wspomagając czynność wątroby. Terapie, w któ­rych umysł oddziałuje na ciało, sprzyjają relaksacji i usunięciu stresu osłabiającego sprawność układu immunologicznego. Terapia żywieniowa zapobiega szkodliwemu działaniu niezdrowej diety.

Gdy nowotwór już się rozwinął, terapie alternatywne łagodzą uboczne skutki leczenia alopatycznego – operacji, chemoterapii lub naświetlania. Dają też pacjentowi możliwość wpływania na funkcjonowanie organi­zmu. Świadomość ta poprawia samopoczucie, co z kolei zwiększa troskę o stan własnego zdrowia. Zioła wzmacniają system immunologiczny osłabiony chemoterapią lub naświetlaniem, medytacja sprzyja relaksa­cji, co łagodzi objawy choroby i ubocznych skutków tradycyjnego lecze­nia oraz powoduje, że pacjent bardziej dba o siebie. Ćwiczenia fizyczne usuwają zmęczenie i poprawiają krążenie krwi i limfy. Akupresura przy­wraca równowagę energetyczną i łagodzi objawy, natomiast terapia ży­wieniowa powstrzymuje wzrost guza.

Sprawdzone właściwości lecznicze medycyny naturalnej i medycyny tradycyjnej powodują, że coraz częściej program leczenia uwzględnia oba rodzaje terapii. Gdy pacjenci zdrowieją, nie ma możliwości rozpoznania, która zadecydowała. Stąd większość terapeutów medycyny naturalnej uważa, że tak poważną chorobę jak nowotwór najlepiej leczyć stosując oba rodzaje terapii: medycynę konwencjonalną do zniszczenia raka, a medycynę alternatywną – do uzdrowienia pacjenta.

Jeżeli uznasz, że należysz do grupy ryzyka, za wszelką cenę postaraj się usunąć przyczyny tej sytuacji. Jeżeli nowotwór już się rozwinie, bardzo ważne jest wczesne wykrycie choroby; początkowe stadium roz­woju guza nowotworowego może być wyleczone przy niewielkich skut­kach ubocznych lub w ogóle bez żadnych powikłań. Ponad 75 procent wszystkich nowotworów sutka wykrywają same kobiety podczas samodzielnego badania piersi. Istnieje kilka metod umożliwiających wczesne wykrycie nowotworów kobiecych, przede wszystkim zaleca się samodiagnozowanie piersi i mammografię (do wykrycia raka piersi), a także bada­nie cytologiczne (w celu wykrycia raka macicy). Badanie cytologiczne może też ujawnić nowotwory śluzówki macicy; zależy to od ich lokalizacji. Rak jajnika zwykle nie jest wykrywany tymi metodami i wymaga staranne­go zbadania obszaru miednicy. Jeżeli więc podejrzewasz u siebie raka jajników, zażądaj od ginekologa dokładnego badania. Poza tym nie lekce­waż najdrobniejszych nawet sygnałów ostrzegawczych. Ponieważ aż do momentu zaawansowanego stadium choroby mogą być one niezauważal­ne, bardzo ważne jest stosowanie metod wczesnego wykrywania.